„Czyli strzeżcie się „wolnej Polski” Kaczyńskiego i jej ludzi „Podchodzą do mnie ludzie i…”
27.09.2012 15:07
Notkę Pani Prof. Renaty tak datowaną i "podziwianą" *( od razu wyjaśnię, że taki *np. bloger piko domaga się umieszczenia jej na SG) znaleźć mi się udało na salon24.pl, ale skomentować już nie. A chciałem dopytać o co właściwie chodzi, bo czytam se i myślę, czyżby na Rynku w Krakowie tak podchodzili i się pytali, wyrocznia jakaś, czy cuś, i że też Ją tak wszystkie te ludzie rozpoznają, .... ale czytam dalej... i to chyba nie osamą blogerkię, a o niejakiego Jarosława, Kaczyńskiego - ulubionego bohatera notek [Idola?] Pani Renaty, a w wykonaniu którego to ja osobiście nie słyszałem jednak tych słów. Chociaż przyznaję, że słucham, jak tylko Go w TV puszczą**, od święta i w dzień powszedni jaki, jak akurat się załapię.
I tak sobie myślę, na jakąż to okoliczność Prezes wypowiedział był te słowa? Gdzie i kiedy, bo chociaż śledzę, to jakoś mi w pamięć nie zapadły. Poleciałem zapytać wujka Google.pl. I coś tak jakby znalazłem, trop jakiś, no to jakby ktoś też chciał wiedzieć o co właściwie chodzi i co POetka ma na myśli (linka nie podając) - podzielę się tu swoimi ustaleniami i wynikami dochodzenia – oto słowa te nie padły w rzeczywistości, ani na wirtualnym spocie, ale de facto zostały przypisane JK przez Gazetę łuczciwą:
„W serii spotów firmowanych przez TV Trwam wystąpili m.in. prezes Jarosław Kaczyński (opowiadał m.in., że podchodzą do niego ludzie i pytają: - Co wy możecie zrobić? Bo tak dalej być nie może, z jego osobistych obserwacji wynika, że w Polsce dzieje się mnóstwo zła)”
No to znalazłem też tego spot’a na stronie Radia Maryja
16 sierpnia 2012 / 09:43
Jarosław Kaczyński – prezes Prawa i Sprawiedliwości
I takie słowa tam nie padająJ.
To zwyczaj taki, chyba, albo może Gazeta łuczciwa wie lepiej, co kto kiedy mówi, albo jak bardzo agresywnie milczy, i nawet jak niejaki Cyba, Ryszard, (to ten od incydentu w łódziej siedzibie PiS, gdzie zamordował śp. Marka Rosiak, a innego zranił człowieka) milczał, odmawiając składania zeznań i wyjaśnień, - to pomimo tego łuczciwa GW informowali o tym, co mówi, a nawet o zawartości laptopa. Takie to rzetelne dziennikarstwo. A może mają jakieś przecieki, znaomości u prokuratora lub w areszcie?
Albo może.... Jakby to przypadkieM ich nik-
czemny człowiek był, albo co - to też wiele wyjaśnia.
Niemniej jednak wypada chyba złożyć serdeczne podziękowania dla słynnej blogeRKi - serdecznie dziękujemy za reklamę Marszu i do zobaczenia w Warszawie, w samo południe, mam nadzieję, do jutra.
A tak przy okazji, to gdzieś czytałem (o tu - w komentarzu i w notce blogera estamosa), że Tusk sugerował, próbując odwrócić kota ogonem, że to niby śp. Lech Kaczyński zapraszał do samolotu jakby do zbiorowego samobójstwa wybierając świtę, czy jak na ceremonialny a zaplanowany własny pogrzeb jakiś.
Chyba na tej samej zasadzie się komuś coś PO...ło, bo byłem w Warszawie i widziałem. Do posłów PiS można było podejść, pogadać, zapytać - chodzili swobodnie i na luzie, luzem i w grupkach po 2, 3 też, ale bez obstawy. Za wyjątkiem JK, oczywiście i chyba ze względów dla wszystkich kumających bazę zrozumiałych.
Tymczasem PeOwcy byli szczelnie poodgradzane od społeczeństwa, bo zgoda buduje. Pisałem gdzieś o tym już nawet. Nie chce mi się szukać, ale obrazek pamiętam okolicznościowy- dobrze ilustrujący to co widziałem
* W związku z zamieszczonym poniżej komentarzem blogera piko:
"Czy nie uczciwiej byłoby dać podziwianą w cudzysłowie?" link
oczywiście przepraszam i prostuję umieszczając (dając, znaczy) w cudzysłowie i przy okazji wyjaśniam, że jednak chodziło o inną notkę, ale tej samej blogerki. Nigdy nie byłem dobry ze zgadywanek, co też poeta miał na myśli, chociaż się starałem.
** Puszcza się, puszczać, ale nie tyle się, jak to podobno lubią co niektóre, od czasu do czasu, a przynajmniej gadają o innych, że się niby puszczają, ale puszczać coś, kogoś – inaczej „zwalnia się”, zwolnić – w terminologii medialnej znaczy jakby dopuścić do emisji, czy coś.
Cytat: Tomasz Strzyżewski, w 1977 roku wywiózł z PRL tajne instrukcje ... „co przejdzie, a co nie, co wolno, a czego z pewnością nie puszczą”!


Komentarze
Pokaż komentarze (19)