Jak doniosła Polska Agencja Prasowa, a za nią inne media, „przed łódzkim sądem okręgowym rozpoczął się proces 35-letniego Kordiana A. oskarżonego o znieważenie polskiej flagi i posiadanie narkotyków”.
Cóż strasznego zrobił ów 35-latek? „Wywiesił w oknie swojego mieszkania polską flagę z namalowaną na niej swastyką.”
Celem mojej notatki nie jest relatywizowanie tego czynu, który „był jego reakcją na wynik ubiegłorocznych wyborów i przejęcie władzy przez Platformę Obywatelską”.
Zastanawia mnie coś innego. PAP relacjonuje: „nie znaleziono innych materiałów propagujących faszyzm”. MATERIAŁÓW PROPAGUJĄCYCH FASZYZM!
Czyli eksponowanie symbolu faszystowskiego – swastyki, jest uznane za „propagowanie” faszyzmu. A przynajmniej tak relacjonuje PAP.
Słowem, zastosowano art. 256 kodeksu karnego w brzmieniu: „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa…”
I teraz clou mojego wpisu. Jaki znamy, poza faszystowskim „totalitarny ustrój państwa” i jakie są jego symbole?
Czy przypadkiem nie może tu chodzić… Niech się zastanowię… Och, ta zawodna pamięć… Nno, jaki to ustrój? A, już przypomniałem sobie! Komunizm. I te, jak im tam? Takie narzędzia… O, już mam: taka krótka kosa i młotek.
Ale to nie są zapewne „totalitarne symbole”, ale jakieś gospodarskie narzędzia, bo wywołać reakcję wymiaru sprawiedliwości na nie we współczesnej Polsce nie sposób.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)