Ekscytacji użytym prze P. Migalskiego sformuowaniem - bardzo delikatnym w "języku elit" - dziwi mnie nieodmiennie.
Rozumiem, że delikatność sformuowania "mieć nasr**e w głowie jest dla lewicowych "elit" tak drażniąca.
Pan Marek użył dużo delikatniejszej wersji języka niż posługuja sie "elity w rzeczywistości". A jaki on jest pokazała rozmowa "pierwszego intelektualisty RP" Adama z dobrodziejem świata filmowego producentem Lwem.
Taki jest język "polskich elit". Pan Marek chciał dobrze i postąpił zgodnie z rozsądkiem i wszelkimi zaleceniami w tej materii - chcąc dotrzeć do odbiorców z owych "elit" PRZEMÓWIŁ ICH JĘZYKIEM !!!
A że człek kulturalny chciał trochę złagodzić przekaz rażacy dla zwykłych ludzi. A powinien zrozumiale dla "artystów" , "elit" , chevalierów :
K***a, naj****o wam ch**e w pop********ch łbach?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)