piowel piowel
85
BLOG

Geneza zwycięstwa , końskie okulary zachwyconych. Szacunek Toyah

piowel piowel Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Świat jest podlejszy niż myślałem - ludzkość (ba "elita" - salon 24)  bezkrytycznie, przyjmuje, ba raduje się, że w wyborach na "najgrożniejszego kota" wygrał ten domowy. Że, supermanipulator z gatunku najpodlejszych, docenił kotka, co wprawdzie ma pazurki (bardzo zgrabne i czasem groźne), ale nijak mające się do grozy lwa, tygrysa, czy lamparta.

Ach i te zachwyty nad wybierającym, że mógł w zawodach na kota wybrać żmiję, świnię czy padalca jak on, a tego nie zrobił.
Nie zrobił droga publiczności w końskich okularkach, bo to internet, który takiej hucpy by nie przełknął i nie zapomniał. Bo to nie TV gdzie można głosić kłamstwa, manipulować do woli, byle był show dla gawiedzi.

Gratuluję oczywiście Toyahowi. Szczerze!

Kto wie, czy to nie On rzeczywiście ma racje, propagując drogie sercu i przez rozum doceniane idee, w ten sposób, że i wrogowie jak Sekielski przyczyniają się do ich propagowania!  Majstersztyk!

Może to jeszcze nie czasy na pomruki i działania lwów i tygrysów? Co z tego, że są groźne skoro mało kto te porykiwania rozumie.

 Tym większy szacunek i głębszy ukłon dla Toyaha!

 

piowel
O mnie piowel

leniwy, dlatego z boku wydawać się moze, że pracowity bo CHCĘ ROBIĆ SZYBKO I DOBRZE, by mieć jak najszybciej ŚWIĘTY SPOKÓJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości