Braków organizacyjnych, bezmyślności oprganizatorów, błędów konstrukcyjnych obiektów, czy tras nie potrafia ukryć nawet "nasi" wyszkoleni w posługiwaniu się końskimi okularami "dziennikarze. TV pokazuje wiele i nie daje się wciskać nachalnego kitu.
Są tacy którzy jednak próbują. Wpatrzony w "doskonałe wzory" pan Hołowczyc po wypadku Petry Majdic i zwaleniu sie jej z wysokości 3 m zatrzymaniem na drzewie potrafił z siebie wykrzesać trochę dowcipasów i przygłupawych uwag.
Można nie zauważyć drzewa. Hołowczyc może....
Szczęście, że nie komentował zabójstwa gruzińskiego saneczkarza - ot co to za sportowiec był niego -rzekłby Hołowczyc - prawdziwy sportowiec jak spadnie z saneczek wstaje i idzie...
Już tylko błazny dają sie skusić TV!?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)