O ile uczestniczymy w ogromnej tragedii, zdając sobie sprawę, że rodziny ofiar mają niewyobrażalnie gorzej, to nie mogę zrozumieć czym los wdów i sierot, po zaginionych w katastrofie, jest tragiczniejszy od losu innych rodzin, tracących bliskich choćby w wypadkach.
Rozumiem, tragicznie i nagle, ale jedyni żywicieli rodzin giną dziesiątkami na polskich drogach. I tu współczucia i zrozumienia juz nie ma. I tu i tam ludzie brali kredyty i to zarabiając nie 10 tys/mies a jedną dziesiąta tego. NIkt nie pochyla sie nad losem tych ginących mniej efektownie.
Normalni ludzie korzystaja z pomocy rodziny, przyjaciół... i żyć muszą.
A nawet zasiłku nie dostaną, bo ten liczony na podstawie dochodów sprzed dwóch lat...
NIkt nie zakazuje pomagać, ale zmieniać prawo bankowe, pod to, że jakiś nieodpowiedzialny chłyst nie pozostawił żonie dostępu do konta?!
"Walka z problemami nieznanymi w innym ustroju" ... w takiej Irlandii jak informuje mnie kolega zasiłek dostaje sie od ręki, potem sprawdza, czy ktoś był uprawniony : skoro zgłasza się widocznie potrzebuje TERAZ.
W naszym kochanym socjaliźmie (80% dochodów kradnie państwo), bez 15 pieczątek i opinii, zdychasz w majestacie prawa - bo każdy ma na odpowiedź 30 dni. Dopiero kiedy okazuje się, że nie tylko bydło ma problem można, od ręki załatwić wszystko.
Oczywiście nie wszystkim.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)