Dzis po raz kolejny zostalem zaskoczony finska uczciwoscia. W kiosku ruchu kupowalem soczek - wzialem pierwszy z brzegu w lodowce, podchodze do kasy i chce zaplacic. Sprzedawczyni zanim przyjela ode mnie pieniadze, wziela butelke i ... sprawdzila termin waznosci. Okazalo sie, ze wlasnie minal. Pani mnie przeprosila, poszla do lodowki i wybrala mi identyczny sok, nieprzeterminowany. Szacuneczek.



Komentarze
Pokaż komentarze