Sroda
- Nie, nasi nie maja szans, w eliminacjach przegrali ze wszystkimi "duzymi firmami", nawet ze Szwedami, ktorzy przyjechali bez graczy z NHL. Jutro w cwiercfinale maja male szanse przeciwko Amerykanom.
Czwartek
Mecz horror. Co Finowie strzela gola, Amerykanie minute pozniej wyrownuja. I tak az do 4:4. Dogrywka - nic. Karne! Kari Lehtonen broni jak zloto. Wreszcie, Jere Lehtinen wali pod poprzeczke - Finlandia w polfinale!
Piatek
- Widzieliscie jak nasi grali? W obronie gorzej niz juniorzy, w kolko mieli Amerykanow za plecami, sam na sam z bramkarzem. Ruscy nie przegrali meczu w tym turnieju, w cwiercfinale 4:0 z Czechami, no i graja u siebie. Oj bedzie lomot w sobote w polfinale, ale obejrzec trzeba. Byle nasi przetrwali pierwsze dziesiec minut, to bedzie nadzieja.
Sobota
Jeszcze wiekszy horror niz w czwartek. Na trybunach Luzkow (Putin pewnie czeka na final). Rosjanie atakuja jak szaleni od pierwszej minuty. Agresywni jak cholera. Bum - Malkin wbija gola, cos kolo 6 minuty. Czyli teoria pierwszych dziesieciu minut laduje w koszu. Ale, ale - Finowie grajac w oslabieniu wyprowadzaja piekna kontre i jest 1:1! Przez reszte meczu Lehtonen broni jak natchniony. Dogrywka!
6 minuta dogrywki i Koivu robi sztuczke godna Ronaldinho. "Niczyj" krazek sunie po lodzie w strone rosyjskiego bramkarza, ktory wystawia kij zeby tenze krazek wybic. W tym momencie Koivu znajduje sie tuz przed bramka i podbija kij bramkarzowi zanim ten zdazyl uderzyc krazek. Zanim bramkarz zorientowal co sie stalo, Koivu elegancko "wsuwa" krazek do bramki. Finlandia (raczej Finaldia) w finale!
Niedziela
Az nie chce sie pisac. Pierwsza tercja i 2:0 dla Kanady. Nic z tego nie bedzie. Przelaczam na Jamesa Bonda.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)