"Gość Niedzielny" informuje, że czeska armia zamówiła 4000 sztuk Pisma Świętego. Środowiska lewackie podniosły śmiech, aczkolwiek możeby być to śmiech rozpaczy. Otwórzmy umysły i podejmijmy próbę analizy.
Po pierwsze, armia, siła zbrojna, może - jako pierwsza - dostrzec, że obecny lewacki rząd za punkt honoru postawił sobie zniszczenie narodu czeskiego.
Po drugie, istnieje szansa, że cały naród (albo jego większa część) przebudzi się i zobaczy, że "postępowy zachód" nie da Czechom poczucia własnej wartości.
Mam więc nadzieję, że przynajmniej jeden słowiański kraj pokaże, żę my też mamy prawo do własnego ustroju, własnych wierzeń i własnych poglądów.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)