"Karolowi Wojtyle"
Młodzi nim litrami pić "Warkę"
Wolą śpiewać dla Ciebie Karolu Wojtyło "Barkę"
Chcą tworzyć z Tobą jak Maryja z Józefem zgraną parkę
Dumnie prezentują chrześcijańską markę
Po grzechu na pokutę chętnie zmawiają Różanieć jako karkę
By nie wchodząc więcej z szatanem w żadna bródną gierkę
Widzą swe błędy, ale za chwilę poprawy zapalają iskierkę
Wiedzą, że do Nieba nie trafią tocząc z Najwyższym szermierkę
Nie chcą więcej przekraczać tę miarkę
Robiąc za upadku ofiarkę
Nie dotykają więc już tę zepsucia kalkę
Mentalnie wsadzaja głowę pod golarkę
Ścinając grzechów symboliczne włosy
Słysząc sumienia głosy
Cieszy to bardziej niż zarabiane kokosy
Więc ze wstydu nie rumienią się już nosy
Aniołki na nich nie dają więc już Ojcu Niebiańskiemu donosy
Inaczej spotkają ich diabelskie w piekle stosy
Piekląc się jak w garnku sosy
Nie zważają więc na pokusy
Kierując w stronę świętości swe susy
Daje to rachunek sumienia i chęć naprawy
A nie żadne wróżki fusy
Kac moralny jak wytrawnego imprezowicza w gardło juz nie suszy
Odporne na lucyfera ponaglania zboczenia z właściwej drogi uszy
Tego wszystkiego niestety zza światów Jan Paweł II już nas Uczy
Jak za życia na błędy ludzkośći buczy
Ale zaraz miłosiernie do uszka Siostro, Bracie Mruczy
Upadły anioł bez skrzydeł wtedy znów sie puszy
Lecz nawet on do zła nas więcej nie zmusi
Nim to zrobi prędzęj swymi chęciami się udusi




Komentarze
Pokaż komentarze