37 obserwujących
364 notki
409k odsłon
  264   0

Legenda o Czechu, Rusie i Lechu. Śladami Kraka. Część druga

Legenda o Czechu, Rusie i Lechu. Śladami Kraka. Część druga

Jako ciekawostkę znajdziemy również na tej mapce plemię o nazwie Catari, od której to nazwy pochodzi określenie sekty religijnej Katarów, w której najdłużej przetrwały idee religii ariańskiej i która zdobyła olbrzymie znaczenie w okresie późnego średniowiecza na terenach Europy Zachodniej zamieszkiwanych przez Słowian i ich potomków.

Artykuł w polskiej Wikipedii służy tylko ogłupianiu gawiedzi i nie zasługuje nawet na to, aby go tu przytoczyć, ale już w angielskiej można się dowiedzieć paru ciekawych rzeczy. Szczególnie polecam akapit dotyczący roli kobiet w tej wspólnocie religijnej.

https://en.wikipedia.org/wiki/Catharism


Panonia była więc tak jakby tyglem, w którym pierwsi Chrześcijanie na terenie Europy zetknęli się z ludami słowiańskimi i gdzie na drodze wymiany i wzajemnego przenikania się idei i tradycji wytworzyły się podstawy wszystkich ważnych odłamów chrześcijaństwa w Europie i gdzie obrzędy religijne Chrześcijan przybrały swoją ostateczną formę.

Tu też zaczęły się formować zaczątki feudalnych struktur społecznych oraz wąskie grupy i klany rodzinne, które stopniowo rozszerzyły swoje wpływy na cały ówczesny słowiański świat.

Typowym przykładem był ród Merowingów, który to ze swoich pierwotnych siedzib w Panonii rozprzestrzenił swoją władzę na tereny Europy Zachodniej. Przedstawiciele tego rodu pochodzili z plemienia Lesi należącego do olbrzymiego związku plemiennego nazywającego siebie Polanami i którego przedstawiciele zasiedlali tereny od obecnej Bułgarii poprzez Panonię, obecną Bawarię i Polskę, aż po Ruś.


Warstwy przywódcze Polan a szczególnie przedstawiciele elitarnych jednostek zbrojnych nazywano mianem Lechitów.
Nazwa Lesi stała się następnie pierwowzorem takich określeń jak Polesie, Polachy, aby następnie stać się nazwą naszego narodu - Polacy.

W początkach ariańskiego Chrześcijaństwa zdecydowanie najważniejszą rolę odgrywała dynastia rządząca plemieniem Krakusów, określanego też nazwą Wandale lub Wendowie, lub jak przypuszczam nazwą Wawelanie.

Ich władca nazywany był KRAKIEM i to określenie stało się następnie wzorem dla innych nazw określających władców, jak KRAL, KARL, KRÓL.

Po najeździe na Rzym dynastia ta przeniosła się do Afryki Północnej, do Kar(l)taginy (miasto targowe Króla), ale dalej miała olbrzymi wpływ na plemiona słowiańskie Europy Środkowej, będąc dalej władzą zwierzchnią wśród ariańskich Słowian, aż do ich ostatecznego upadku.

Po upadku Imperium Wandali, a szczególnie po kompromitacji dynastii rzadziej, sytuację wykorzystał ród Merowingów z plemienia Polan, zgłaszając swoje aspiracje do przewodzenia wszystkim Słowianom.

Merowingowie byli zapewne również potomkami Marii Magdaleny i ich aspiracje były jak najbardziej uzasadnione.

Oczywiście samo pochodzenie nie wystarczało i jak to zwykle bywa, dla osiągnięcia tego celu potrzebowali pieniędzy, dużo pieniędzy.

Obszar ich władzy był jednak wyniszczony i wyludniony po epidemiach dżumy i tak naprawdę to straszliwie biedny. Skłoniło to Merowingów do szukania kasy poza granicami ich państwa i napady rabunkowe w granicach Cesarstwa Bizantyjskiego stały się głównym źródłem ich finansowania.

Dla Bizantyjczyków ci agresorzy kojarzyli się z tym co znali już z własnej przeszłości i dla nich ludy z terenów leżących na północ od Alp nad brzegami Morza Północnego to był kraj Abaroi i to tylko dlatego, bo Grecy nie mieli w swoim alfabecie znaku literowego na głoskę "W".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Abaris_(Hiperboread)


Tak więc prawdziwa nazwa tych agresorów to Awarowie i to niezależnie od tego z jakiego plemienia, czy też tworu państwowego, pochodzili. Jak już to wielokrotnie podkreślałem, w przeszłości występował powszechny chaos w zastępowaniu litery „W” przez literę „B” i odwrotnie, co do dzisiaj prowadzi do nieporozumień i fałszywej interpretacji przeszłości.

Termin Awarzy (Awarowie) nie dotyczył więc jakiegoś mitycznego azjatyckiego plemienia, które opanowało jakoby centrum Europy, ale był zamiennie używany jako ogólne określenie barbarzyńców napadających Cesarstwo od północy.

Dla późniejszych zachodnich historyków było to bardzo wygodne, bo pozwalało ukryć niezbyt pochlebną przeszłość ich panujących dynastii.
To ciągłe zagrożenie napaściami ze strony zachodnich Polan, do których przyłączały się również inne plemiona słowiańskie, skłoniło Cesarza Herakliusza (zresztą potomka Wandali) do szukania wśród swoich rodaków Krakusów pomocy dla osłabienia władzy Merowingów wśród Słowian.

Początkowo doszło do powołania wspólnej rady połączonych sojuszem plemion i ten twór polityczny otrzymał nazwę Samostojnej, a więc niezależnego od Merowingów państwa.

Ten sojusz okazał się być bardzo skuteczny i Samostojnej udało się pokonać Merowingów i przegnać ich z terenów Bałkanów i Europy Środkowej, osłaniając w ten sposób Bizancjum przed napaściami.

Autorytet plemienia Krakusów wzrósł przez to na tyle, że uczestnicy sojuszu zdecydowali się na przekazanie władzy w ręce Kraka, przywódcy Krakusów. Było to zresztą koniecznością, bo zagrożenie ze strony Merowingów nie uległo zmniejszeniu, a wprost przeciwnie, zanosiło się na walkę na śmierć i życie i zgodnie ze słowiańskim zwyczajem, w czasach wojny, cała władza przechodziła w ręce jednego wodza.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/09/starozytna-historia-polakow-tajemnica.html

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura