Blog
Kryształowy Wszechświat
I.C
I.C nieważne
33 obserwujących 292 notki 356452 odsłony
I.C, 23 grudnia 2016 r.

Kryszna - indyjski Waligóra

521 0 0 A A A

Kryszna - indyjski Waligóra

O pokrewieństwie językowym pomiędzy Hindusami a Słowianami napisano już bardzo dużo z tym, że główny wniosek tych dywagacji był taki, że wspólni przodkowie Słowian i Hindusów wywędrowali z terenów centralnej Azji, jedni w kierunku subkontynentu Indyjskiego, inni w kierunku Europy.

Takie widzenie historii narzuciła nam Słowianom propaganda katolicka oraz propaganda państw zachodnioeuropejskich.

W rzeczywistości scenariusz tych zdarzeń był całkiem inny i kolebką wszystkich cywilizacji starożytnych były tereny Europy Środkowej, już w epoce lodowcowej zamieszkałe przez Słowian.

Skok cywilizacyjny jaki był dziełem ludności słowiańskiej, w końcowym okresie neolitu, pociągnął za sobą dramatyczną eksplozję demograficzną  tej grupy ludzkiej.

Rewolucyjne osiągnięcia w hodowli zwierząt jak i w uprawie roli spowodowały to, że nadmiar ludności słowiańskiej był zmuszony do szukania nowych terenów do zasiedlenia i kolonizacji, nawet na bardzo odległych terenach kuli ziemskiej.

Kolejne fale osadnictwa słowiańskiego ruszały raz za razem z terenów między Renem a Donem i zakładały na podbitych obszarach kolejne wspaniale cywilizacje.

Również Subkontynent Indyjski ze swoimi idealnymi wprost warunkami do uprawy zbóż, stał się celem tej ekspansji i od 3 tysiąclecia przed naszą erą, a może nawet trochę wcześniej, rozpoczął się proces kolonizacji tych terenów przez Słowian.

Oczywiście proces ten nie polegał tylko na narzuceniu siłą lokalnej ludności obcej jej kultury, ale związany był raczej z olbrzymią atrakcyjnością kultury słowiańskiej i jej niesamowitą wprost cywilizacyjną przewagą w stosunku do kultur tubylczych.

Podbój Indii był więc procesem mieszania się starego i nowego i wzajemnego przenikania się wpływów oraz tworzenia się kultur mieszanych w których pierwiastek słowiański z czasem tracił swoją czysto-słowiańską formę.

Mimo to zachowało się bardzo wiele archaizmów zarówno językowych jak i kulturalno-religijnych, które zdecydowanie wskazują na ich słowiańskie źródła.

Na ten temat można już znaleźć bardzo dużo w internecie. W większości przypadków są to dociekania entuzjastów i laików, ponieważ zawodowi historycy zamienili się w agitatorów wielkogermańskiej ideologii i wyspecjalizowali się w fałszowaniu prawdziwej historii Słowian.

Mógłbym w tym przypadku przytoczyć setki przykładów identycznego słownictwa pomiędzy sanskrytem a językami słowiańskimi, ale te fakty były już wielokrotnie wałkowane. Proponuję zamiast tego kontynuację rozważań, który podjąłem w moim poprzednim artykule, a wskazującym na identyczność postaci Lele i Polele w kulturze słowiańskiej i ich odpowiedników Kryszny i Balaramy w kulturze hinduskiej.

Jako przykład posłuży nam malowidło z etruskiego grobowca w Corneto

malowidło to jest z wielu względów interesujące, między innymi również ze względu na znajdującą się na nim inskrypcję w języku etruskim.

image

Nas wprawdzie interesują głownie postacie przedstawione na tym malowidle, ale przy okazji nie omieszkam również przetłumaczyć etruskiego napisu.

Na rysunku widzimy, w jego centralnej części, uroczyście przyodziane postacie, podających sobie ręce dwóch mężczyzn, po bokach natomiast postacie dwóch brodaczy o trochę dzikim wyglądzie i innym(?) stroju.

Postać po prawej stronie ma w swojej prawej ręce przedmiot który początkowo trudny jest do zidentyfikowania.

Obie te postacie trzymają w rekach coś co wygląda na broń. Albo są to młoty bojowe albo ewentualnie topory.

Zarówno wygląd tych postaci jak i używanej broni, która jednoznacznie przypomina nam młoty bojowe znalezione nad rzeką Doleżą,

image

wskazują na zachowane elementy podań z czasów już bardzo odległych twórcy malowidła, w ktorych przodkowie Etrusków przywędrowali znad Łaby.

Z racji częstości występowania motywu Lele i Polele w sztuce etruskiej możemy również i w przypadku omawianego malowidła przyjąć, że mamy tu do czynienia z postaciami tych herosów. Pełnią oni w tym przypadku rolę świadków jakiejś ceremonii, możliwe że ceremonii pojednania zwaśnionych stron lub też są świadkami podjęcia przez te strony sojuszu.

Niewątpliwie obecność herosów świadczy o tym, że nie jest to porozumienie prywatnych osób ale ma ono charakter państwowy.

Z ciekawości spójrzmy jak w mitologii hinduskiej przedstawiani są Kryszna i Balarama jako mężczyźni w pełni sił.

Opublikowano: 23.12.2016 21:16.
Autor: I.C
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

taki jestem i ...

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Fińska propaganda sukcesu dla tych co są za mało rozgarnięci aby zajrzeć do...
  • @Autor Obawiam się że jest to przykład zapędów protekcjonistycznych. Zagrożenie arsenem...
  • @DIM. "Autor nigdy nie czytał też prognoz" Drogi Dimitriosie, autor nie czyta oczywiście...

Tematy w dziale Kultura