KŁAMSTWO NR 1: TO NIE MOJE PODPISY
Rzecznik rządu twierdzi, że nie podpisywał dokumentów spółki Agemark z lat 2008-2009. Krakowska prokuratura: "Podpisów nikt nie podrabiał, podpisy są autentyczne, a więc podpisywał Paweł Graś".
KŁAMSTWO NR 2: NIE ZŁAMAŁEM USTAWY ANTYKORUPCYJNEJ
Krakowska prokuratura: "Trzy dokumenty podpisane przez Grasia pochodzą z okresu, kiedy był rzecznikiem rządu. Łączył więc stanowisko sekretarza stanu z zasiadaniem we władzach spółki".
KŁAMSTWO NR 3: NIE ZATAIŁEM FAKTU PEŁNIENIA FUNKCJI W SPÓŁCE
22 lutego 2009 Graś złożył rezygnację z funkcji członka zarządu spółki Agemark. Krakowska prokuratura: "Po tym terminie na trzech dokumentach spółki pojawiły się podpisy Pawła Grasia".
KŁAMSTWO NR 4: PO REZYGNACJI NIE DOKONYWAŁEM W SPÓŁCE CZYNNOŚCI
Krakowska prokuratura: "Podpisy są autentyczne". Warszawska prokuratura: "Graś zeznał, że nie przypomina sobie, by podejmował jakieś czynności. Nie zeznał, że nie podejmował".
KŁAMSTWO NR 5: ŻONA PODPISYWAŁA ZA NIEGO DOKUMENTY
Krakowska prokuratura: "Znajdujące się na dokumentach podpisy osób, co do których zachodziło podejrzenie podrobienia, zostały nakreślone przez te osoby, których imiona i nazwiska obrazowały".


Komentarze
Pokaż komentarze