Dzisiaj po posiedzeniu RBBN, Pan Prezydent Bronisław Komorowski zabrał głos w sprawie EURO 2012 i dobrze się tak stało, bo dzięki temu dużo dowiedzieliśmy się o sposobie myślenia głowy państwa. Pan Prezydent zaczął na od apelu abyśmy wspólnymi siłami zadbali, aby bezpieczeństwo imprezy masowej (…) przebiegało w sposób jak najmniej zakłócony przez emocje wewnętrzne” i „abyśmy przemyśleli możliwość przesunięcia wszelkich radykalnych form protestu na okres po rozgrywkach Euro 2012”.
No, to niezwykle szlachetny apel troszczącego się o państwo Prezydenta, ale czy Pan Prezydent z tym swoim apelem czasem się nie spóźnił? Przecież sytuacja konfliktu jaką mamy teraz, nie wzięła się z powietrza, a wzięła się z konkretnych posunięć Rządu tworzonego zresztą przez partyjnych kolegów Pana prezydenta. Nie można też zresztą zapominać, że to z czym mamy do czynienia ostatnio, to nie jest żadna mało istotna sprzeczka a kolejna z odsłon bardzo poważnego konfliktu politycznego i społecznego, który szarpie Polską od przynajmniej 7 lat, a jego ostra faza trwa już trzeci rok. Kiedy więc kilka tygodni temu Premier Tusk złożył z Sejmie projekt ustawy emerytalnej a potem krzycząc pętaki narzucił obłędne tempo jej uchwalenia, nie słyszałem aby Pan Prezydent zamartwiał się EURO 2012. Nie usłyszałem też z jego ust żadnego apelu do PO, aby ta jednak wstrzymała się z uchwalaniem tej ustawy, bo inaczej dojdzie do konfliktu i ryzyka dla bezpieczeństwa imprezy masowej? No nie. Pan Prezydent uważał wtedy, że wszystko jest OK i że niemożliwe aby przysłowie kto zasieje wiatr zbierze burzę mogło się spełnić. Teraz Pan Prezydent przywołuje badanie, z których wynika, że 70% Polaków chce spokoju w czasie EURO. No pięknie, ale czy badania, z których wynika, że 80% Polaków nie chce przedłużenia wieku emerytalnego są mniej wartościowe? Jeśli we własnym domu, na dzień przed wielką uroczystością, , doprowadza się do karczemnej awantury i atmosfery nienawiści, to trudno oczekiwać, że impreza się wszystkim uda i że nikt nie wybuchnie. Pan Prezydent powinien rozumieć kontekst, a nie uprawiać jeszcze bardziej jątrzącej propagandy.
A tak przy okazji. Czy apel Pana Prezydenta o spokój i przesunięcie protestów na po Euro ma szanse się ziścić, jeśli w kolejnym akapicie Pan Prezydent żąda twardego rozprawienia się organi\zatorami piatkowtch pretestów? Nie, bo nie można zachowtwać się dwulicowo. Jeśli Prezydent ma do Solidarności interes i wystosowywuje do niej apel o pokój, to nie może równocześnie wbjać jej w plecy noża nasyłając na nią policję? Postępowaniem, w ktorym bez ładu i składu miesz się dwie skrajne postawy (demokraty i autokraty) Pan Prezydent może się tylko ośmieszyć . Taki typ przywództwa nazywa się w socjologii chaotycznym despotyzmem i jest to zresztą najbardziej nieskuteczny i najbardziej konfliktotwórczy jmodel sprawowania władzy.
Prezydent Komorowski powinien dobrze sobie przemyśleć swój model sprawowania władzy, bo jak na razie to Polsce i demokracji słabo on służy.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)