poldek poldek
92
BLOG

Ojcowstwo niebieskie i ziemskie a w tle US OPEN.. .

poldek poldek Rozmaitości Obserwuj notkę 4

 Jest 02.14. siedzę przed ekranem i oglądam 1/4 finału US OPEN. Przed chwila karmiłem swoją pięciomiesięczną córeczkę w zastępstwie jej mamusi, która leży w szpitalu. A pionieważ nie mam kobiecej piersi więc sam muszę zorganizować życiodajny napój.

Wcale to proste nie było, gdyż dziś testowałem 3 pokarmy łącznie z naturanym-odciągniętym przez mamusię. Okazało się, że żaden z posiadanych nie wypalił: ani naturalny mamusi ani hipp ani bebiko gotowe fabryczne ze słoiczków. DOpiero na mleko Nan zaskoczyła mała dama.. .

Problem był gdyż normalnie je z piersi je a teraz z butelki trzeba było ją nauczyć. Cały dzień był płacz i właściwie zjadła jak na lekarstwo - na szczęście wieczorem zaskoczyła.. .

Więc co 2 i 0,5 godziny "Kelner" serwuje napoje, :-)) W drugim zaś pokoju leży siedmiolatek z gorączką która nieco opadła po podaniu ibuprofenu(na szczęćie) ale był już w majakach ok. 22.00. Więc jako tatuś mam pełne pole do popisu. , :-)))

Nie byłbym sobą gdybym nie poczynił sam dla siebie refleksji o Opatrzności... . :-)) hehehe.

 

****

 

Każdy z nas jest tak naprawdę bezradny gdyż przychodzi na ten świat nie na próbę tylko jeden jedyny raz i wszystkiego się musi nauczyć - tak jak niemowlak. I obawiam się, że ta nauka trwa do końca życia - tego ziemskiego, a może i jeszcze dłużej.. .

O Bogu mówimy Ojciec.. - nasz, dobry Ojciec. I tak na kanwie tego mojego karmienia i organizowania różnych mieszanek dla niemowlaków.

Musiałem się namęczyć aby królewna zdecydowała się i zakosztowała.. . Tak sobie myślę, że Bóg w swoje Opatrzności pracuje aby mi dostarczyć właściwe pożywienie.. .

Nie mówię już o tym co pokarmem z nieba materialnym jest ale o ludziach których spotkałem w swoim życiu i co wnieśli w nie dobrego.. , także rzeczy nieprzewidziane ale będące świadectwem wspaniałomyślności Boga który wcześniej wie czego potrzebuję, i dał we właściwym czasie pomoc z nikąd...

Skoro on jest znacznie doskonalszy, przewidywalny zna moje potrzeby dużo wcześniej, znający mnie dużo bardziej niż ja swoje dziecko, mający przerastające mnie nieskończone możliwości działania... , itp. to właściwie jestem "pieszczochem". :-)))

Wszystko cacy, ale ja - podobnie jak moja królewna - mogę mieć na co innego ochotę niż na Jego prezenty, mogę słuchać innych "ojców", np. tego którego Biblia nazywa ojcem kłamstwa... , a gdy posłucham własnie innego "ojca" - starania tego właściwego mogą wziąć w łeb i mogę swoje i innych życie zamienić w koszmar.

MOże nie od razu z dnia na dzień ale jak przykład żaby z komentarzy pod poprzednim postem na tekstowisku. 

Właściwie na pewno można być pewnym, że troska Ojca z Nieba jest przy mnie, jego możliwości służą mi, On czuwa i robi wszystko aby "wszystko" było we właściwej chwili - perfekcyjnie - tak jak ja co dwie i pół godziny dbam o to aby moja królewna miała na czas mleczko.. .

Problem z Ojcem niebieskim leży w nas i po naszej stronie. Bo żeby skorzystać trzeba wiedzieć jak. Trzeba umieć patrzeć i wybierać - niczym zrywać owoce z właściwych drzew zasadzonych w ogrodzie mojego życia ... - nie wszystki ezapewne są dobre... .

Aby umieć dobrze wybrać - korzystać z Jego darów - trzeba mieć właściwy wzrok i chęci aby nie zadowalac się byle czym ale by patrzeć głębiej na siebie i swoje życie... , a także mieć "narzędzia do czerpania". W sadzie przydaje się drabina i koszyk... .

A nade wszystko trzeba się tego nauczyć. Z nami dorosłymi, to z dziećmi i niemowlakami. Jedne z nas zdolniejsze i wcześniej sobie radzą z nauką oczywistych spraw - w tym wypadku duchowych rzeczy - inne trudniej sobie radzą.

Pewnie czytelnik, włącznie z piszącym ma wrażenie, że należy do tych nieuków i mniej zdolnych. Jednak - skoro od Ojca się zaczął ten wpis - to weźmy na serio pod uwagę, że ON znalazł na to sposób.

Dał swojego Syna aby wyrównał braki i aby wszyscy mogli czerpać bez przeszkód z równymi szansami ze wspaniałomyślnej Opatrzności Ojca. Ludzie zmysłowi pewnie sobie wyobrażają, że wspaniałomyślny... da trafić szóchę w totka, zdobyć fortunę, czy cuś. Czemu nie.

Ale dary Ojca to dary do ducha się odnoszące gdyż przeznaczeniem dzieci Bożych jest to co duchowe - nieprzemijające, a to co cielesne i zmysłowe przeminie... .

W tym kontekście więc należy szukać śladów opatrzności Boga, chociaż nie znaczy to, że na sprawy codzienne jest obojętny. :-))) Wszak ja biegałem po sklepach i aptekach za mieszanką dla królewny, ;-)))))

A skoro On lepszym Ojcem jest to w takich sprawach skuteczniejszy niż ziemski ojciec. :-)))

^^^^^

Pewnie najważniejszy jest czerpak ze źródeł darów Opatrzności Bożej. Pewnie tak. Tym czerpakiem jest ufność by oddawać się Opatrzności w potrzebie a drugim ważny warunek:

Ewangelia mówi precyzyjnie: Szukajcie wpierw Królestwa Bożego, a wszystko inne będzie wam dodane... " - to jest kluczem do tego ku czemu działa Opatrzność wobec nas i ku zrozumieniu dlaczego Opatrzność czasem działa nie tak jakbyśmy sobie tego po ludzku "oczekiwali".

Jednego możemy być pewni - nie daje on "zbuków" ale delicje które jak okresla św. Paweł "ani oko ani ucho nie słyszało" a w tym życiu stokroć więcej niźli sami byśmy sobie zorganizować.. . A jedno jest pewne, ze ludzie Boży nie narzekają, :-))))

*****

A teraz wiadomość z ostatniej chwili. Na czas pisania tego posta Opatrzność zesłała deszcz w USA i mecz przerwano. W tym momencie już deszcz ustaje, dmuchawy kończą osuszać kort i za chwilę ciąg dalszy meczu. Dziękuję Ci Opatrzności, żem zdążył napisać tekst i nie tracić z oglądania 1/4 finału w US OPEN! :-))))

*** Następne karmienie ok. 5.30.

 Dnia miłego życzę!

p.s.

Kort tenisowy nadal susza dmuchawy..- zaraz będzie mecz. 

poldek
O mnie poldek

********************************* ---- poldek34@gmail.com,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości