Tłumacze sobie, że żyjemy w takim kraju, gdzie uważa się, że:
*owszem tak, ale partia polityczna i wysocy urzędnicy to nie "rodzina", więc "pierze się inaczej niż w rodzinie" -> politykom opozycji wydaje się, że Partia jak rodzina i się ich broni a nie zamyka za "przekręcki"
- partia powinna być solidarna ze swoimi kolegami, gdyż jeśli nie źle odbija się to na "słupkach"*taki styl uprawiała zawsze SLD i postkomuna. Ale nasi politycy są tak wierni tej zasadzie, że uwalenie nawet kolegę partyjnego za "przekręt", traktują jako przejaw istnienia układu w partii > bo partia powinna bronić swoich "przekrętasów"...
- "Lepper" jest ra zdobry raz zły. Jeśli do koalicji, jest Be. Jeśli Kaczor zabiera się za niego, Lepper jest już dobry i biedny....*jakaś schizofrenia, iświadczy to o "skundleniu" niektórych polityków i publicystów....
Można by wymieniać dłużej i dłużej. W poprzednim wpisie napisałem, że mnie męczy bierzączka - to właśnie z tych względów. Tego już się nie da słuchać ani czytać... . JEdno wielkie "partyjne" ordynarne "intelektualne bagienko" w imię dobra naszej Najjaśniejszej RP - szczyt przewrotności i nieuczciwości intelektualnej.Kaczorki robią to co obiecywali -> uczciwość polityków a najostrzej nieuczciwość będą tępić w swoich szeregach. Ot i to robią.
Dla "skundlonych" jest to niewyobrażalne i niewybaczalne - jak własnych kolegów można rozliczać - "nalezy ich bronić", "zamiatać pod dywan", itp.Zamiatać pod dywan Lepperów(jeśli są koalicjantami) i "Kaczmarków" jeśli sa przyjaciółmi... .
Coś mi się zdaje, czy znowu mentalność IIIRP zabłysnęła swoim "słoneczkiem" niczym kiedyś "czerwona gwiazda dla dobra ploretariatu..." .Pomyślnośći!
p.s.
A może to jakaś głupia wada "narodowa". W przypadkach ewidentnych nadających się pod lupę prokuratury zawsze pisze się "u nas" listy solidarności, wybielające i zaświadczające "w ciemno" o niewinności "kolegi'. Może to jakaś cecha społeczna naszych elit tzw. intelektualnych?
Myślę, że to objaw choroby "homosowieticus". Państwo ma być "Dobrym, wyrozumiałym i szczodrym wujkiem". Ta mentalność która z przestrzeganiem i równością wobec Prawa ma wiele wspólnego z PRLem.
Wydaje mi się, że nasi niektórzy publicyści tego nie zauważają u siebie jak i wielu polityków.. . Jedyna diagnoza wg mnie to wymiana pokoleń.
Trzymam za Kaczorów kciuki! To jedyna alternatywa na dziś dzień, na naszej scenie politycznej.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)