poldek poldek
81
BLOG

Nowa nadzieja, czy "Miś" anno domini 2007 ???

poldek poldek Polityka Obserwuj notkę 47

Naczytałem się wielu opinii o rzekomej nowej nadziei w polskiej polityce. To prawda nie ma w w niej już Leppera ani Giertycha - niby pocieszenie. Już ani Wyborcza ani estetycy polityczni nie będą mieli okazji psioczyć na "barbarzyńców u władzy".

W komentarzach salonowych przeważa raczej atmosfera odwilży a nawet nadziei( http://haribu.salon24.pl/41788,index.html ), dawni oponenci PiSu dumnie zapowiadają, że podobnie jak pisowczycy będą jak "brzytwa" patrzeć na ręce rządzących - :-).

Jednak mnie to wcale nie daje poczucia bezpieczeństwa. Dlaczego?

PO swoją pozycję partii opozycyjnej wykorzystała do bólu. MOgła wybrzydzać i opowiadać bezkarnie niestworzone rzeczy o rządzącym PiSie. Formując obietnice bez pokrycia z tej perspektywy nie musiała się o ich realizację troszczyć.

Ale co innego jest "gadać w opozycji" a co innego gdy obietnice z czasów opozycyjnych trzeba wprowadzić w czyn. Tak buduje się wiarygodność i udowadnia się swoje kompetencje.

Spiralę populizmu w czasie wyborów PO naciągnęła nadzwyczaj mocno. I trudno będzie jej sprostać polityką rządową - w zakresie SZ nawet zatrudniając Religę - człowieka o dużym szacunku i autorytecie społecznym, koniecznym do wprowadzania niepopularnych zmian w SZ.

Ponad to, lider PO do swoich postulatów wyborczych mocno włączył postulaty socjalne: radykalny wzrost płac w budżetówce i SZ, "powrót wygnańców z Irlandii"... .

Prof. Krasnodębski nazywa liberalizm wyborczy PO liberalizmem współczującym.

"Otwartym pozostaje pytanie, jak bardzo to współczucie jest autentyczne, na ile Platforma będzie się trzymała tych obietnic. Wszystko wskazuje na to, że szybko o nich zapomni. Będzie rządziła ze swoimi przystawkami – wiejską, czyli PSL oraz ideologiczną, czyli LiD, odpowiednikami Samoobrony i LPR. Powinna więc mieć komfortową większość."

Siiły społeczne, które za nią stoją, będą ją pchały w stronę ekonomicznego liberalizmu i obyczajowej lewicowości. Nic nie wskazuje na to, że PO tym siłom stawi opór. Nazwiska kandydatów na ministrów, jakie pojawiają się w doniesieniach, wskazują na to, że zamierza ona sięgnąć do starych wypróbowanych kadr dawnego establishmentu. Młodzi wyborcy Platformy wkrótce więc się przekonają, że Irlandia raczej pozostanie tam, gdzie była dotąd, a w Polsce niektórzy znowu zaczną „kręcić lody”. Tyle prof. Krasnodębski.

Ja od siebie dodam, że podobnie jak nie da się "wlewać nowego wina do starych bukłaków" tak nie da się realizować "Liberalizmu współczującego" zapleczem kadrowym PO - który bliższy jest Balcerowiczowi, prof. Belce niż pro-socjalnej polityce DOnalda Tuska zarysowanej wyraziście a kampanii wyborczej.

Więc nie należy się spodziewać cudu Irlandii. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że w skutek braku "Irlandii" pojawi się program udowodnienia szkód Kaczyzmu w Polskiej Gospodarce, Polityce, i Państwie.

Będą więc nas czekać komisje śledcze i udowadnianie kto w okresie rządów PiS miał racje krytykując partię wówczas rządzącą.. .

Irlandia postanie w Irlandii a w Polsce znów będzie po staremu z tą różnicą, że najważniejsze pozostanie "budowanie" ze słynnego spotu wyborczego

Niedługo dowiemy się, że cud Irlandii nie jest "niemożliwy" wskutek dwuletnich rządów PiS, że dziura budzętowa po Buzku to "małe Miki" w porównaniu z gospodarką pozostawiona przez PiS. I na tych gruzach niestety nie da się zbudować Irlandii... . A media będą nas utwierdzać, że PO ma rację: PiS sprowadził nasz kraj na skraj katastrofy ekonomiczno-gospodarczej.

"""Platforma doszła do władzy nie tylko dzięki swoim atutom, ale także ukłonom w stronę populizmu. Na dodatek Tusk skorzystał z totalnej kampanii obozu liberalnego przeciw PiS. Ile było w tej grupie wiernych i lojalnych wyborców Platformy? Ilu z nich zostanie przy niej za pół roku? A ilu za dwa lata?"(Piotr Semka)

Jest bardzo prawdopodobne, że PO będzie zajmować się opowiadaniem nadal o niekompetencji PiS zamiast wywiązywania się z wyborczych obietnic.

*****

Jak dobrze, że szczęście rodzinne nie zależy od obietnic Tuska - nie muszę czekać na realizację obietnic PO, aby poczuć się jak w "Irlandii". Ja w "Irlandii" jestem od lat.

 

Rzecz w tym, by Polskę Kochać jak "Irlandię"

nie zaś

jak "Irlandię" kochać rządzenie... .
poldek
O mnie poldek

********************************* ---- poldek34@gmail.com,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (47)

Inne tematy w dziale Polityka