Komunista Wołodia Czarzasty, spadkobierca w prostej linii Stalina, Lenina, Bieruta i Gomułki, rozczulił się nad nową wersją ZSRR; tym razem w wersji unijnej: biedny, przed wejściem Polski do Eurokołchozu nie tylko musiał obsrywać ludziom pola, ale i stać na granicy czesko-austriackiej przez 11 godzin.
Już Leszek Miller dał odpór swemu ideowemu bratu, ale moją uwagę zwróciły dwie rzeczy: jeżeli marszałek Czarzasty był zmuszony srać w polu, bo w pobliżu nie było nawet sławojek, to znaczy, że znajdował się po swojej własnej ideowej stronie, czyli socjalistycznej, albowiem po tzw. zachodniej stronie muru toalet nie brakowało. No więc, towarzyszu Czarzasty, to między innymi sobie samemu i ukochanemu przez siebie (wówczas) ustrojowi może pan podziękować za brak higienicznych udogodnień.
Po drugie - jeżeli towarzysz Czarzasty stał w kolejce na granicy przez 11 godzin, to i tak nie było to rekordowo długo. Ja na granicy Serbia-Węgry stałam godzin 12 w pamiętnym roku 2015, kiedy to godna następczyni Lenina i Stalina zawołała wesolutko "Herzlich Willkommen" do gromady nachodźców z upadających krajów afrykańskich.
Wracaliśmy wtedy z urlopu w Bułgarii i kompletnie się nie spodziewaliśmy, że nowa wersja socjalizmu - z mordą europejską tym razem - zatrzyma nas na przejściu granicznym dokładnie przez pół doby. Też wówczas byliśmy z dzieckiem - i chociaż mieliśmy pieniądze, a też jakaś knajpka była na poboczu, to nie było najmniejszej możliwości przedrzeć się przez to niezmierzone morze muzułmanów.
Tak więc, towarzyszu Czarzasty, niepotrzebnie tęsknicie za czasami dawno minionymi - dzięki wam między innymi one wróciły na pełnej petardzie!
P. s. A w dodatku - proszę bardzo, towarzyszu Czarzasty: przed wejściem Polski do UE nie mieliście toalet ani forsy na papu dla dzieci, a teraz w jego oświadczeniu majątkowym są i środki w złotówkach, i walutach obcych, i papiery wartościowe, i skromny domek o powierzchni 255 metrów, a i mieszkanka się pan komunista dorobił ... Widzę też "inną nieruchomość" o wartości - bagatela - 2 500 000 mln zł ... Z innych składników majątku doszłam do jachtu motorowego i wymiękłam - no szanuję tych ideowych komunistów bardzo, bardzo! Jak to oni deklarują? Zabrać bogatym? No to zabrali: może raczej biednym, ale na pewno przekazali w ręce tych, co się dzięki temu stali baaaardzo bogaci!



Komentarze
Pokaż komentarze (29)