"Stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro uznała, że taki detal nie pasuje do dyplomatycznego dress code'u pierwszej damy", alarmuje Fakt. Jakiż to detal tak zniesmaczył słynną na całym świecie stylistkę największych gwiazd? Kolczyk.
Bo co? Bo pierwsza dama umieściła go w nosie, w policzku, a może - nie daj Boże - w nieskromnie odsłoniętym pępku?! Coraz bardziej zaintrygowana przelatuję wzrokiem artykuł, by wreszcie odkryć tajemnicę złamania dress code'u przez panią prezydentową. Z tego podniecenia i pośpiechu aż zaczęłam lekko gwizdać, aż ... mam! Już wiem! "Jak relacjonuje "Fakt", Marta Nawrocka zdecydowała się na piercing typu tragus, czyli ozdobę umieszczoną w małej, chrzęstnej wypustce tuż przy wejściu do kanału słuchowego. To drobny element, ale wyraźnie odcina się od klasycznych dodatków, które zwykle kojarzą się z oficjalnymi wystąpieniami." ...
Wzburzenie prawie odjęło mi mowę. No bo faktycznie - co to za skandaliczny pomysł, by umieścić kolczyk w " małej, chrzęstnej wypustce tuż przy wejściu do kanału słuchowego"! Przecież wszyscy wiedzą - na czele ze słynną na całym świecie stylistką takich gwiazd, jak Meryl Streep, Penelope Cruz, Emma Stone, Nicole Kidman, Jennifer Lawrence czy Kirsten Dunst - pierwsze damy noszą kolczyki w ...
... no właśnie. Które miejsce ucha jest według stylistki Ewa Rubasińskiej-Ianiro odpowiednie na kolczyk dla pierwszej damy? ...


Komentarze
Pokaż komentarze (13)