Polska.Ma.Sens Polska.Ma.Sens
570
BLOG

To idzie młodzież

Polska.Ma.Sens Polska.Ma.Sens Polityka Obserwuj notkę 7

Młodzież nie jest dziś jednolitym pokoleniem. Może zresztą było tak zawsze. Tym bardziej jednak zawsze warto się jej uważnie przyglądać.

 
Raport „Młodzi 2011” to blisko pół tysiąca stron statystyk, diagnoz, spostrzeżeń i rekomendacji. Tyczą rozmaitych aspektów życia blisko 12 mln obywateli RP w wieku od 15 do 34 lat. Naturalnie, niektóre wnioski i propozycje są zaskakujące, a inne dość banalne. Są też tezy i zalecenia dyskusyjne.

Młodzi mają ogromne aspiracje, o wiele potężniejsze niż w latach 90. – czytamy chociażby w dokumencie. Ambicją aktywnej części młodych ludzi w latach 90. było zbudowanie wolnej Polski i odnalezienie się w nowych warunkach demokracji i rynku. Obecne aspiracje sprowadzają się do konsumpcji. Owszem, dość wysublimowanej: nie polegającej bowiem na prostym zdobywaniu pieniędzy i rzeczy, lecz na zarabianiu pieniędzy po to, by z nich korzystać w celu poprawy jakości życia. Praca i pensja nie są dla młodego człowieka celem samym w sobie – stanowią narzędzie do korzystania z uroków świata. I nic w tym złego. To nie tylko tendencja naturalna, ale też dowód normalnienia rodzimej rzeczywistości. Tyle że nie ma powodu, by stawiać to etycznie wyżej od aspiracji młodych pionierów III RP.

Młodzi są dziś znakomicie wykształceni, zwłaszcza w porównaniu z rodzicami – diagnozuje raport. I znowu: znakomicie, że tak duży odsetek rodzimej młodzieży studiuje. Nawet, jeśli spory odsetek dzisiejszych uczelni daje dyplomy niemal każdemu, kto zapłaci i odbębni zajęcia, to i tak dobrze, że absolwenci ci przynajmniej otrą się o szkołę wyższą. Może coś im jednak z wykładów w mózgach zostanie… Gorzej, że wiedza ta oparta jest w większości o bryki i internetowe przeglądarki, a tym samym zwykle mocno powierzchowna i czysto pragmatyczna. Tymczasem dla rzeczywiście owocnego i kreatywnego funkcjonowania we współczesnym świecie niezbędny jest jednak edukacyjny background w postaci przeczytania kilku klasycznych książek…

Młodzi znają świat i nie mają przed nim kompleksów – ogłasza z radością raport. Znowu świetnie: niegdyś każdy wyjazd za granicę był w życiu młodego człowieka wydarzeniem. Dziś to oczywistość, codzienność niemal. Tyle że tzw. brak kompleksów młodych ludzi może być w stosunkach zawodowych czy społecznych zarówno atutem, jak wadą.
Itd., itp. Tematów do sporów jest więc wiele. Lecz, co równie ważne, dokument „Młodzi 2011” jest nową jakością w krajowym życiu publicznym (a i intelektualnym): poważną i odważną analizą ważnego wycinka rzeczywistości kluczowego dla rozwoju Polski. Stworzoną na dodatek jako zaproszenie i podstawa do dyskusji. Zaś jego pomysłodawca i współautor, czyli minister Michał Boni, okazuje się być nie tylko politycznym zawodowcem i jedną z kluczowych osobowości obecnej ekipy rządzącej, ale też człowiekiem z wiedzą, wizją i pasją (niegdyś mówiło się o poczuciu misji). A jeszcze otwartym na argumenty. To dopiero cud nad cudy.
 
 
 
Krzysztof Burnetko

Pragniemy skupić wokół siebie mądry entuzjazm ludzi twórczo zmieniających świat na lepsze. Redakcja nie boi się opisu zjawisk negatywnych, ale pielęgnuje myślenie pozytywne i walczy z czarnym postrzeganiem świata i Polski.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka