Profesor Zyta Gilowska zgadza się z tymi, którzy mówią, że w Polsce mamy miękki totalitaryzm.
„Tak właśnie należy nazwać system, który PO zbudowała w ostatnich latach” – powiedziała w wywiadzie dla „Uważam Rze”.
Profesor powinna wiedzieć, co naprawdę znaczy termin „totalitaryzm”, nawet miękki. Totalitarne były hitlerowskie Niemcy, ZSRR. Totalitarna jest Korea Północna. Do roku 1956 totalitarny był PRL, który potem przemienił się właśnie w miękki totalitaryzm. Profesor Gilowska dobrze wie, na czym to polegało. W miękkim totalitaryzmie można było, na przykład, jednocześnie być w nielegalnej opozycji i regularnie spotykać się na herbatkach z psiapsiółką i jej mężem, który był oficerem Służby Bezpieczeństwa, prawda Pani Profesor? Ale nawet ten miękki totalitaryzm był na tyle opresyjny, że ludzie naprawdę niewygodni dla władz siedzieli w więzieniach, a nawet ginęli. Bo totalitaryzm to totalitaryzm i nie powinno się lekkomyślnie rzucać tak mocnych słów.
Rosyjski pisarz i dysydent z czasów ZSRR Władymir Bukowski, po wydostaniu się na Zachód widział kiedyś demonstrację włoskich pielęgniarek. Na jednym z transparentów manifestantki żądały „takich samych warunków pracy, jak pielęgniarki w ZSRR”. Bukowski, który – w odróżnieniu od nich – wiedział, w jakich warunkach pracowały sowieckie pielęgniarki, skomentował to tak: „Szczerze tym ku...m tego życzyłem”.
Ja szczerze życzę profesor Gilowskiej, aby jej słowa się urzeczywistniły. Zobaczyłaby, co prawdziwy miękki totalitaryzm zrobiłby z członkiem Rady Polityki Pieniężnej, który publicznie wspiera partię inną niż rządząca.
Profesor powinna wiedzieć, co naprawdę znaczy termin „totalitaryzm”, nawet miękki. Totalitarne były hitlerowskie Niemcy, ZSRR. Totalitarna jest Korea Północna. Do roku 1956 totalitarny był PRL, który potem przemienił się właśnie w miękki totalitaryzm. Profesor Gilowska dobrze wie, na czym to polegało. W miękkim totalitaryzmie można było, na przykład, jednocześnie być w nielegalnej opozycji i regularnie spotykać się na herbatkach z psiapsiółką i jej mężem, który był oficerem Służby Bezpieczeństwa, prawda Pani Profesor? Ale nawet ten miękki totalitaryzm był na tyle opresyjny, że ludzie naprawdę niewygodni dla władz siedzieli w więzieniach, a nawet ginęli. Bo totalitaryzm to totalitaryzm i nie powinno się lekkomyślnie rzucać tak mocnych słów.
Rosyjski pisarz i dysydent z czasów ZSRR Władymir Bukowski, po wydostaniu się na Zachód widział kiedyś demonstrację włoskich pielęgniarek. Na jednym z transparentów manifestantki żądały „takich samych warunków pracy, jak pielęgniarki w ZSRR”. Bukowski, który – w odróżnieniu od nich – wiedział, w jakich warunkach pracowały sowieckie pielęgniarki, skomentował to tak: „Szczerze tym ku...m tego życzyłem”.
Ja szczerze życzę profesor Gilowskiej, aby jej słowa się urzeczywistniły. Zobaczyłaby, co prawdziwy miękki totalitaryzm zrobiłby z członkiem Rady Polityki Pieniężnej, który publicznie wspiera partię inną niż rządząca.
Jerzy Skoczylas


Komentarze
Pokaż komentarze (14)