Wikileaks publikuje kolejne przecieki: wedle amerykańskiej służby dyplomatycznej minister Anna Fotyga była kompletnie nieudolna.
Już sama ta informacja winna zapalić u czytelników czerwoną lampkę w głowie – jaką tajemnicą jest to, że Ziemia jest okrągła, a minister spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego okazała się nieudolna?
Rozwiązanie przynoszą nam wypowiedzi samej ex-szefowej polskiej dyplomacji: - Mamy do czynienia z manipulacją wyborczą. Nie mam co do tego wątpliwości, bo przecież to nie jest przypadek, że te depesze wyciekły, bądź zostały ukazane w czasie, gdy zbliżają się wybory.
Pani minister dodaje, że opinie zaprezentowane w depeszach są zbieżne z opiniami, „jakie ferowała Gazeta Wyborcza”. To rozumiem: Wikileaks przeprowadziło po dyktando Michnika skomplikowaną operację ujawnienia kwitów kompromitujących Rosję, Niemcy, USA, Włochy i dziesiątki innych państw, po to, aby przemycić ważną dla świata informację o Fotydze. Zapewne Muammar Kadafi czeka z ogłoszeniem swego upadku, bo w dogodnej chwili będzie chciał medialnie przykryć informację o starcie Fotygi w wyborach.
Ale może się mylę? Wszak w innej wypowiedzi minister Fotyga oznajmiła, że właściwie jest dumna z tego, co o sobie wyczytała. Eureka! To wyjaśnia wszystko! Nie tylko nie jest to żadna tajemnica, ale o swym poziomie profesjonalizmu doskonale wie sama Fotyga.
I pomyśleć, że Amerykanie ścigają Assange’a, a autor przecieków ukrywa się w siedzibie PiS.
Rozwiązanie przynoszą nam wypowiedzi samej ex-szefowej polskiej dyplomacji: - Mamy do czynienia z manipulacją wyborczą. Nie mam co do tego wątpliwości, bo przecież to nie jest przypadek, że te depesze wyciekły, bądź zostały ukazane w czasie, gdy zbliżają się wybory.
Pani minister dodaje, że opinie zaprezentowane w depeszach są zbieżne z opiniami, „jakie ferowała Gazeta Wyborcza”. To rozumiem: Wikileaks przeprowadziło po dyktando Michnika skomplikowaną operację ujawnienia kwitów kompromitujących Rosję, Niemcy, USA, Włochy i dziesiątki innych państw, po to, aby przemycić ważną dla świata informację o Fotydze. Zapewne Muammar Kadafi czeka z ogłoszeniem swego upadku, bo w dogodnej chwili będzie chciał medialnie przykryć informację o starcie Fotygi w wyborach.
Ale może się mylę? Wszak w innej wypowiedzi minister Fotyga oznajmiła, że właściwie jest dumna z tego, co o sobie wyczytała. Eureka! To wyjaśnia wszystko! Nie tylko nie jest to żadna tajemnica, ale o swym poziomie profesjonalizmu doskonale wie sama Fotyga.
I pomyśleć, że Amerykanie ścigają Assange’a, a autor przecieków ukrywa się w siedzibie PiS.
Witold Bereś


Komentarze
Pokaż komentarze (2)