Pan Prezes podsumował mijającą kadencję Sejmu.
Naturalnie ocena jest druzgocąca: „była to kadencja bardzo głębokiej degeneracji naszego życia publicznego”, w której mieliśmy do czynienia z „łamaniem regulaminu, konstytucji”, w której było „wiele sieczki redakcyjnej o bardzo niskiej jakości” (zapewne w odróżnieniu od sieczki wysokiej jakości). „Jak najszybciej zapomnijmy o tej kadencji” – zaapelował.
Oj, tu Pan Prezes, się zagalopował. Przecież w tej kadencji „była ta wojna z prezydentem, która zakończyła się tragedią smoleńską”. Czyżby nawet on miał już powyżej uszu Smoleńska, sztucznej mgły i spisku Tuska z Putinem?
Oj, tu Pan Prezes, się zagalopował. Przecież w tej kadencji „była ta wojna z prezydentem, która zakończyła się tragedią smoleńską”. Czyżby nawet on miał już powyżej uszu Smoleńska, sztucznej mgły i spisku Tuska z Putinem?
Jerzy Skoczylas


Komentarze
Pokaż komentarze (2)