Polska.Ma.Sens Polska.Ma.Sens
363
BLOG

IV RP: 30 września 2006 – kontruderzenie Kaczyńskich

Polska.Ma.Sens Polska.Ma.Sens Polityka Obserwuj notkę 5

Pięć lat temu bracia Kaczyńscy w pełni pokazali, co potrafią: po nagraniu przez TVN negocjacji hotelowych PiS z Renatą Beger, rząd zaprzągł całe państwo do przeciwuderzenia.

 
W piątek, 29 września na łamach prorządowej Rzeczpospolitej ukazuje się wywiad z premierem Jarosławem Kaczyńskim. Szef rządu jednoznacznie deklaruje: Będziemy kontratakować, to oczywiste i straszy przygotowywanym przez Antoniego Macierewicza raportem z likwidacji WSI (czyli wojskowych służb specjalnych), w którym znajdować się mają dowody na spisek służb sterujących Polską.

Kaczyński zastrzega wprawdzie obłudnie, że nie można zbyt szybko ujawniać raportu, bo to byłoby bezprawne, ale nie waha się powiedzieć: Znam już teraz zarys raportu o likwidacji WSI. I niebawem się państwo przekonacie, co tam jest. Tylko dla tego raportu warto było zawrzeć tamtą koalicję. (...) Po to, aby ten >>Ubekistan<< zaczął być wreszcie podważany. Niestety, ten >>Ubekistan<< znowu dzisiaj się broni. Bo my nie mamy żadnych złudzeń, kto przygotował tę prowokację z taśmami. (…) Ci, którzy w tych działaniach uczestniczą, przede wszystkim Platforma, biorą na siebie wielką odpowiedzialność za skrajne szkodzenie Polsce. Może brzemię polskości jest rzeczywiście zbyt ciężkie dla niektórych. (…) I żeby była jasność. Nie jesteśmy w sytuacji, że musimy stracić władzę. Możemy podjąć taką decyzję, że władzy nie stracimy.

Z kolei prezydent Lech Kaczyński ogłasza, że społeczeństwo musi się dowiedzieć, kto jest kim w Polsce. (…) Są w Polsce media, i to wpływowe, które są głęboko zainteresowane tym, aby te procesy, które się odbywają – jak powołanie CBA i likwidacja WSI – żeby to się nie zdarzyło albo się odwróciło.

Następnego dnia, w sobotę 30 września 2006 Andrzej Zybertowicz, ekspert komisji weryfikacyjnej, na łamach innego prawicowego pisma, Dziennika, podgrzewa atmosferę i oświadcza, że WSI zwerbowały m.in. tych dziennikarzy, którzy obecnie publikują na pierwszych stronach gazet.

W tej sytuacji konferencja prasowa Macierewicza zorganizowana w Łazienkach zapowiada się na wielki skandal. I zaczyna się zgodnie z przypuszczeniami: minister oznajmia, że WSI dopuszczały się bezprawnych działań wobec świata mediów, polityki i gospodarki.

Tyle, że już po chwili wiadomo, że Macierewicz nie ma ani raportu, ani jego tez, a tylko snuje luźne refleksje na temat tego, co w nim może się znaleźć. Oznajmia na przykład: Próba opanowania świata informacji i polityki i manipulowania nim była jedną z istotniejszych aktywności WSI. Zamiast chronić bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, zagrażały jej. I dodaje, że ma dowody na nielegalne operacje finansowe, na udział WSI w aferze paliwowej, aferze FOZZ i nielegalnym handlu bronią w latach 90.

Ostatecznie WSI zostają rozwiązane. Tyle że wkrótce okaże się, że rzekome dowody spisku służb posłużą Kaczyńskim do czegoś innego – do walki z wolnymi mediami…

Michał Ogórek tak spointował myślenie braci K.: Jarosław Kaczyński uważa, że to służby specjalne chcą usunięcia go ze stanowiska. Jako że sondaże wskazują, że osób, które tego chcą, jest w Polsce 68 proc., okazuje się, że służby specjalne stanowią już ponad dwie trzecie społeczeństwa. Likwidacja ich wszystkich jako Wojskowych Służb Informacyjnych nie będzie łatwa i może temu nie podołać nawet minister Macierewicz. Trudno nie przyznać premierowi racji, że sytuacja, w której służby stanowią w kraju większość ludności, jest nie do wytrzymania.
 
 
Witold Bereś
 

Pragniemy skupić wokół siebie mądry entuzjazm ludzi twórczo zmieniających świat na lepsze. Redakcja nie boi się opisu zjawisk negatywnych, ale pielęgnuje myślenie pozytywne i walczy z czarnym postrzeganiem świata i Polski.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka