2 obserwujących
5 notek
12k odsłon
1138 odsłon

Pogromcy Rzymu znad Wisły

Odkryty w Piotrowicach na Pomorzu największy na ziemiach polskich, wykonany w całości ze złota zabytek o wadze prawie 2 kg (VI wiek). Fot. Wikipedia, Domena Publiczna
Odkryty w Piotrowicach na Pomorzu największy na ziemiach polskich, wykonany w całości ze złota zabytek o wadze prawie 2 kg (VI wiek). Fot. Wikipedia, Domena Publiczna
Wykop Skomentuj2

Paweł Jasienica pisał w "Polsce Piastów":

"Państwo polskie jest znacznie starsze, niż mniemają ci, co historię jego chcą rachować dopiero od chwili chrztu". Czy V i VI wiek n.e. były wiekami „ciemnymi”, czy może okresem niezwykłego rozwoju elitarnej kultury w Polsce? Odkrycia archeologiczne ostatnich lat udowadniają, że w okresie wędrówki Słowian nad Wisłę i Odrę w VI wieku n.e. na ziemiach polskich istniała niezwykle rozwinięta, wyspecjalizowana wytwórczość rzemieślnicza. Pracownie złotnicze wykonywały ze złota niezwykłe wyroby. Goccy jubilerzy byli mistrzami złotnictwa, używali technik granulacji, powlekania metalu (złocenia), inkrustacji srebrem i wytwarzania zaawansowanych technologicznie paciorków szklanych.

image

             imageW roku 1913, mieszkaniec wsi Piotrowice koło Kołobrzegu (niem. Peterfitz) podczas kopania żwiru znalazł znajdujący się w naczyniu, największy na świecie, mistrzowsko wykonany gocki naszyjnik, w całości odlany ze złota. Jest on pokryty charakterystycznym ornamentem stępelkowym, składającym się z wyobrażeń małych sierpów księżyca. Waga tego niezwykłego zabytku to aż 1883 g litego złota. Ma on grubość 0,7 – 1,6 cm i średnicę 20 cm. Piotrowicki naszyjnik jest najcięższym okazem tego typu na świecie. Podobne naszyjniki ze Szwecji i Danii nie osiągają nawet wagi 1 kg. Uważa się, że były to naszyjniki, jakimi skandynawscy władcy obdarowywali swych lenników podczas ceremonii składania przysięgi lennej w czasie sejmów (thingów). W okresie międzywojennym, ten unikalny na skalę światową skandynawski naszyjnik był ozdobą kołobrzeskiego muzeum, tak cenną, że na widok publiczny wystawiano wyłącznie jego kopię z pozłacanego srebra. Ornament na piotrowickim, niezwykłym naszyjniku, jest identyczny z ornamentem dwóch gockich naszyjników (o średnicy 13 i 15 cm) z Młoteczna koło Braniewa na Warmii. Podobne naszyjniki o mniejszej wadze odkryto także m.in. w szwedzkiej prowincji Wermland oraz w Zachodniej Gotlandii.

Od roku 1999, ten majstersztyk rzemiosła pomorskich Skandynawów znajduje się w Muzeum Pomorza (Pommersches Landesmuseum) w Greifswaldzie. Piotrowice nad Parsętą znajdują się w odległości 5 km od Bard i Świelubia  z osiedlami pomorskich Skandynawów z VIII – X wieku. W podobnej odległości znajduje się Karlino, w którym odkryto cały zespół złotych brakteatów (zawieszek), w większości z wyobrażeniem boga Odyna. Brakteaty z Karlina pod Kołobrzegiem pochodzą z połowy VI wieku – jeden z nich ma skandynawski napis runiczny waiga „siła, odwaga”” (być może stąd polskie”ważyć się na coś”).

image

Skandynawskie elitarne ozdoby jubilerskie (często wykonane ze złota) z V - VI w. na Pomorzu, Kujawach i w Wielkopolsce. Za: J. Schuster 2019, Fontes Archaeologici Posnanienses 54


image

W 2006 roku w Suchaniu (pow. stargardzki, woj. zachodniopomorskie), na górnym tarasie pradoliny Reczycy p. Bogdan Kreczko odkrył przypadkowo trzy złote elitarne zabytki skandynawskie Źródło: http://www.mpov.uw.edu.pl/

W okresie wędrówki Słowian nad Wisłę i Odrę w VI wieku n.e. na ziemiach polskich istniała niezwykle rozwinięta, wyspecjalizowana wytwórczość rzemieślnicza. Pracownie złotnicze wykonywały ze złota niezwykłe wyroby. Goccy jubilerzy byli mistrzami złotnictwa, używali technik granulacji, powlekania metalu (złocenia), inkrustacji srebrem i wytwarzania zaawansowanych technologicznie paciorków szklanych. Nadwiślańskie pracownie garncarskie eksportowały swoje wysokiej klasy wyroby (ceramikę cienkościenną). W olbrzymim Zagłębiu Świętokrzyskim, metalurgia żelaza osiągnęła godny podziwu rozmach i zapewne zaopatrywała w swe wyroby stalowe dużą część Europy, według niektórych nawet tereny Cesarstwa Rzymskiego (obecnie znajduje się tu interesujący rezerwat archeologiczny) .


image

Po lewej: Wykonany ze złota gocki medalion z Gostwicy. Za: Rocznik Sądecki 2009, Po prawej: Namalowana na drzwiach spichlerza z Gostwicy skandynawska runa ALGIZ – używany przez Gotów tradycyjny, magiczny znak ochronny, fot. Fotopolska.eu, Domena Publiczna

Coraz liczniejsze odkrycia archeologiczne udowadniają, iż przybycie w VI wieku naszej ery Słowian nie zniszczyło skandynawskich organizmów państwowych, które istniały już na ziemiach obecnej Polski. Językoznawcy od dawna uważali wcześniejszy dogmat nauki polskiej "o pustce osadniczej" na ziemiach polskich tego okresu, za wymysł PRL-owskich archeologów, argumentując, że wielka część nazw topograficznych (nazw gór, rzek, jezior) w Polsce nie ma pochodzenia słowiańskiego i Słowianie musieli od kogoś te prehistoryczne nazwy przejąć. Tadeusz Mańczak pisze: „Innymi słowy, Słowianie mieli wejść do bezludnego kraju. Jest to też nieprawdopodobne, gdyż nazwy rzek polskich rozpadają się na dwie kategorie: 1) nazwy zrozumiałe dla Polaka, takie jak Kamienna, Bystrzyca czy Prądnik, które są stosunkowo świeżej daty, oraz 2) nazwy dla Polaka niezrozumiałe, takie jak Wisła, Odra, Raba, Soła, Nysa, Nida, Bug, Drwęca, Gwda, Skrwa itd., które powstały w zamierzchłej przeszłości, na setki czy nawet tysiące lat przed V wiekiem po Chr. [kiedy zaczęli się tu pojawiać Słowianie]” Czy oznacza to, że te ostatnie nazwy zostały przyswojone przez Słowian po V – VI wieku od wcześniejszych mieszkańców tych ziem – Gotów dzięki wielowiekowemu współżyciu obu etnosów?

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura