2 obserwujących
33 notki
13k odsłon
471 odsłon

Armagedon w Borach Tucholskich

LP.gov.pl/youtube
LP.gov.pl/youtube
Wykop Skomentuj

„To smutne, że głupcy są tak pewni siebie,
a ludzie mądrzy tak pełni wątpliwości”
Bertrand Russell
„To bez sensu: zatrudniać mądrych ludzi, by potem mówić im, co mają robić.
My zatrudniamy mądrych ludzi po to, aby to oni mówili nam, co robić”
Steve Jobs

        Znamy rozmiar klęski jaka się dokonała w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku na obszarze Borów Tucholskich i ich pogranicza. imagePoznaliśmy też zarys myśli DGLP na temat likwidacji zniszczeń z  konferencji pn.:  „Mobilizacja po wielkiej nawałnicy” (16 sierpnia 2017 roku -  https://www.youtube.com/watch?v=6FjPBdJUOUQ ) poznaliśmy też zarys myśli DGLP na temat likwidacji zniszczeń.
         Szacuje się, że stan zniszczenia lasu znajduje się na niemal 45 tysiącach hektarów, a skutkiem huraganu uległo zniszczeniu ponad 7 milionów metrów sześciennych drzew. Ile to sztuk drzew?
          Na wstępie konferencji  zostaliśmy zapoznani z informacją DGLP o przewidywaniu tej lub podobnej klęski, i o tym, że lasy i ich elastyczność nie są wystarczająco dostosowane do tego rodzaju niszczycielskiego działania.
          Czy to oznacza, że zostaną podjęte poważne kroki badawcze w celu zbudowania drzewostanów bardziej elastycznych? Czy ten element będzie wprowadzony również do Zasad Hodowli Lasu, lub do powstającego Zarządzenia dotyczącego porządkowania i likwidacji skutków klęsk żywiołowych?

 Wspomoże nas Zarządzenie
Widok z góruWszyscy usłyszeli, że pojawi się zarządzenie. Dziś już jest. Decyzja 211 informuje, że klęska miała miejsce i się stała. Mamy szczegółowy terminarz wynikający z imperatywu natychmiastowości przystąpienia do jej likwidacji  i cotygodniowe telekonferencje. Ostre oko DGLP potrafi spostrzec to o czym miejscowi leśnicy nawet nie zdążyli pomyśleć. Ramy organizacyjne całego przedsięwzięcia nie mogły być lepiej rozpoznane i rozwiązane. To wynik zrozumiałego przeświadczenia, że obraz i postrzeganie klęski z poziomu centrali jest pełniejszy, i mocniejszy od odbioru katastrofy na miejscu jej powstania - przez miejscowych leśników. Z całą pewności cotygodniowe telekonferencje nie są elementem wystarczającym dla zarządcy dążącego do najwyższej doskonałości. Jestem przekonany, że nie wszystkie ogniwa są wystarczająco dopasowane, że niezbędne są również szkolenia by nie doszło do niejednoznaczności w odczytywaniu elementów decyzji i jej priorytetów. Bo czy leśniczy z Leśnictwa Rytel wie z całą pewnością co należy i w jakiej kolejności czynić w oddziale 123?  

Czego nie znajdziemy w Zarządzeniu
Gdy na chwilę wrócimy do ożywionej dyskusji Narodowego Program Leśnego (IBL) to przypomnimy sobie, że wyeliminowano z niego autorytarnie selekcję. Jest zbędna w lasach, które w perspektywie mają stać się lasami narodowymi (pod flagą biało-czerwona i orłem białym) i przeznaczonych do tworzenia „bogactwa narodowej różnorodności przyrodniczej”. Wyznaczanie kolejnych stref referencyjnych w nadleśnictwach Puszczy Białowieskiej (w 2015 r, - pierwszym roku dobrej zmiany) wskazuje, że ten  kierunek „polskiej szkoły leśnej” jest trwały.
            W trakcie konferencji usłyszeliśmy, że DGLP miał świadomość niedomogów w elastyczności lasów krajowych. Dowiedzieliśmy się tym samym, że nie tylko siła huraganu, lecz również brak dostatecznej elastyczności drzew - lasu były przyczynami „klęskowiska”. Tak światłe umysły zarządzające naszymi leśnymi zasobami doprowadziły do niewystarczającej elastyczności? Czy dziś, prócz „lasu węglowego” nie powinien powstać także projekt „lasu elastycznego”? Może się bowiem okazać, że gdy jeszcze kilka razy dmuchnie, to projekt lasów węglowych straci racje bytu – z powodu niedostatecznej elastyczności właśnie i wyłamania samego podmiotu. Choć być może, nawet strata lasu, nie powstrzyma rozwijania niektórych ważnych leśnych projektów? Las jako taki już dawno zdaje się być balastem.
        Zarządzający naszymi leśnymi zasobami nie podejmują działań w kierunku eliminacji precyzyjnie określonych przyczyn, lecz poprzestają wyłącznie na ich nazwaniu. Albo podejmują działania w innym kierunku, jakby zapomnali o przedstawionych na początku diagnozach. Gdy wskazują na ocieplenie klimatu, to podejmują trud wyłapania dwutlenku węgla przez drzewa, który jest w atmosferze całego globu. A przecież jasnym jest, że nie są w stanie wyłapać go w takiej ilości, by ocieplenie nie dotarło nad Polskę. Prawdopodobnie i tu szatan wskazał złe kierunki.

„Wielki las” -  czy szatan ma się dobrze
DGLP na Konferencji Naukowej w Toruniu            Nie bez powodu nawiązuję do szatana. Dzisiejsza nowomowa, w tym ta istniejąca na sympozjach i konferencjach naukowych, wskazująca na obecność „w lasach” elementów satanistycznych i działania samego szatana znalazły potwierdzenie w klęsce, która spadła znienacka na bogobojny lud Kociewia, Pałuk i Kaszub? Na nadleśnictwa tych regionów?
            Podczas konferencji toruńskiej Dyrektor, jako pewnik aksjologiczny wskazał, że zły został, lub będzie pokonany w najbliższym czasie. Warto przypomnieć słowa Dyrektora LP i doktora nauk leśnych (SGGW, IBL) Konrada Tomaszewskiego:
„Bóg wie co czynił, gdy powołał szatana i też spór między Bogiem a szatanem jest z góry już rozstrzygnięty. Bóg zwycięży to jest jasne.”
           Okazuje się, że Bóg nas wciąż doświadcza (jak wskazują niektórzy) lub szatan znów bierze górę (wbrew nadziejom Dyrektora LP). - A może ktoś pomaga szatanowi miast wspomagać dzieło Boże?
            Czy w związku z tym będą podejmowane określone działania przez duchowieństwo i kapelanów RDLP?
    Egzorcyzmy? Święcenie upraw – czy będą prace badawcze? Czy zostanie to usankcjonowane w kolejnym Zarządzeniu i znowelizowanych Zasadach Hodowli Lasu? Czemu ten element został pominięty w Decyzji nr 211 z dnia 16 sierpnia 2017 roku?
 Okładka książki Zbigniewa Nienackiego           Najwyższy czas porzucić praktyki opisywane przez Zbigniewa Nienackiego w „Wielkim lesie” (polecam wszystkim - ku przestrodze, rzecz jasna), a niestety wciąż hołubione w niektórych kręgach wstecznictwa leśnego. Choć akurat lasy Nadleśnictwa Susz (tam toczy się akcja powieści) trzymają się mocno. Może są (nie wiedzieć czemu) elastyczniejsze...
            Miast skupić się na działaniach, które wspomogłyby nasza biedną Ojczyznę, wskazał na syzyfową robotę (wyłapywania CO2).
            Podobnie ma się sprawa z elastycznością lasu. Niedobór elastyczności – jedna z przyczyn klęskowiska - tak śmiało, prosto i precyzyjnie przedstawiona uczestnikom konferencji. Ale znów zabrakło konsekwencji, lub celowo spuszczone przez Złego zaćmienie spowodowało, że nikt nie podjął się analizy i badań na ostańcami, których elastyczność była wystarczająca by przetrwać klęskę.
Czy jasny, otwarty umysł nie dojrzy zaniku elastyczności drzewostanów przetrzymywanych na pniu -  drzewostanów przeszłorębnych, i przyczyn takiego stanu rzeczy

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości