I znow ten straszny Tusk. Tym razem jego macki az do Chin siegnely:
http://biznes.onet.pl/szef-covec-u-z...1,1,news-detal
Szef chińskiego konsorcjum COVEC, które miało zbudować w Polsce dwa odcinki autostrady A2, został odwołany ze stanowiska - podaje na swoich stronach internetowych chiński tygodnik „Caixin”. Po spektakularnej porażce przy próbie wejścia na europejski rynek w COVEC-u trwa zakrojona na szeroką skalę kontrola.
Według informatorów „Caixin Century” prezes COVEC-u Fang Yuanming w związku z wycofaniem się konsorcjum z budowy na A2 został odwołany ze stanowiska. W firmie od dwóch tygodni trwa także kontrola dotycząca ewentualnej niegospodarności. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chińscy audytorzy część swoich działań prowadzą także w Polsce.
Tymczasem tygodnik „Caixin Century” w papierowym wydaniu publikuje dziś wyniki prowadzonego w Chinach i Polsce dziennikarskiego śledztwa dotyczącego przyczyn porażki COVEC-u na A2. Zdjęcie chińskiego menadżera w kasku budowlańca i z zawiązanymi oczami - tak najbardziej prestiżowy chiński tygodnik na okładce najnowszego wydania reklamuje artykuł o perypetiach COVEC-u.
Nieznajomość europejskiego rynku, błędy personalne, konflikty w łonie konsorcjum i lekceważenie zapisów kontraktu - to w opinii tygodnika przyczyny falstartu chińskiej firmy przy budowie autostrad w Polsce.
Według opinii eksperta, na którego powołuje się Caixin, chińskie przedsiębiorstwo było zbyt optymistyczne w kwestii podjęcia projektu w Polsce, a zgubiła je pycha i brak właściwego rozeznania w warunkach lokalnych. Realizacja projektu w Europie w taki sposób, w jaki robi się to w Chinach, była z góry skazana na porażkę. W kosztorysie skalkulowano ceny surowców i materiałów budowlanych z dnia przygotowania kosztorysu. Nie wzięto w ogóle pod uwagę faktu, że było to najtrudniejszy moment w czasie światowego kryzysu finansowego, kiedy materiały budowlane były nadzwyczaj tanie, kursy walut wyjątkowo korzystne, a koszta chińskiej siły roboczej relatywnie niskie. Pomijając fakt, że planiści COVEC nie wzięli pod uwagę tego, że Polska może dość szybko wrócić na ścieżkę wyraźnego wzrostu gospodarczego i że tendencja cenowa może ulec odwróceniu, kompletnie zignorowany został fakt, że oprócz autostrad na Euro 2012 jest zaplanowanych wiele innych obiektów, które muszą zostać ukończone w terminie, co z pewnością wpłynie na ceny materiałów oraz na koszta lokalnej siły roboczej. Również nie został uwzględniony problem możliwego wzrostu kosztów wynajmu parku maszynowego. COVEC w przeciwieństwo do europejskich koncernów nie dysponuje w Europie własnym sprzętem i jest skazany na korzystanie z usług podwykonawców. Przed podpisaniem kontraktu nie została należycie rozpoznana sieć dostawców i podwykonawców i nie nawiązano z nimi szerszych kontaktów. Wnioskując z argumentacji jaką zaprezentowali dziennikarze Caixin trudno dojść, na jakiej podstawie zostały w ofercie COVEC skalkulowane te koszta. Można odnieść wrażenie, że albo według chińskich cen jakimi dysponował zespół opracowujący kosztorys albo wręcz z sufitu.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)