Janusz Poniewierski Janusz Poniewierski
367
BLOG

Ekumenizm, czyli Dzień Kobiet

Janusz Poniewierski Janusz Poniewierski Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

Kończy się styczeń: miesiąc oficjalnego dialogowania ekumenicznego i międzyreligijnego. Trudno mi w tym kontekście nie zauważyć, że polski ekumenizm (dialog międzychrześcijański) przeżywa głęboki kryzys. Dawno już minęła posoborowa fala fascynacji tym dialogiem, a to, co jest obecnie, przypomina… niegdysiejszy komunistyczny Dzień Kobiet: rytuał, nuda, obowiązek.  
Zdaje się, że ten problem dotyczy nie tylko Kościołów w Polsce. Mówił o tym niedawno, przy okazji zakończenia Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, papież Benedykt XVI. Jego zdaniem, ekumenizm nie powinien zadowalać się uprzejmym unikaniem napięć. Bo chrześcijaństwo to pasja, autentyczne, pełne zangażowanie…
Pytanie: jak dzielić się okruchami dobra i prawdy, które są w naszych tradycjach kościelnych, bez zniechęcenia, ale i bez poczucia wyższości, bez pragnienia wchłonięcia drugiego czy wręcz jego zagarnięcia? Pasja – w tym wypadku ekumeniczna – o której mówi Papież, nie może przecież polegać na przeciąganiu „heretyka” na swoją stronę, choć coraz częściej na różnych katolickich portalach czytam komentarze pisane w takim właśnie duchu. Chodzi raczej o nawracanie się „mojego” Kościoła (każdy powinien tu podstawić nazwę tej Wspólnoty, z którą się utożsamia), żeby wreszcie poczuł, że dążenie do jedności to sprawa „być albo nie być” chrześcijaństwa, żeby zaczął się o nią naprawdę modlić. Żeby gotów był nie „tylko” walczyć o Prawdę i za nią ginąć, ale i jej poszukiwać. Bo to Bóg jest Prawdą. I to On jest/będzie Twórcą prawdziwej jedności. Zawody w przeciąganiu liny z pewnością jej nie zbudują.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości