Janusz Poniewierski Janusz Poniewierski
1616
BLOG

Mało znane (niektórym) oblicze Arcybiskupa

Janusz Poniewierski Janusz Poniewierski Rozmaitości Obserwuj notkę 10

 

Porażony jestem falą jadu i żółci wylewającą się z rozmaitych wpisów internetowych na wieść o śmierci abp. Józefa Życińskiego. 
Zamiast polemiki (bo i z czymże tu polemizować?!) kilka cytatów:
− Ks. Tomasz Adamczyk, jego sekretarz: „Trudno było rano przyjść do kaplicy domowej przed Arcybiskupem. Choćby była 6 rano…”.
− Maciej Müller, Tomasz Ponikło, dziennikarze: „Kiedy otrzymał wysokie honorarium za międzynarodową konferencję nawet nie zajrzał do koperty, a pieniądze przekazał wiejskiemu proboszczowi na budowę kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu”. 
− Grzegorz Polak, dziennikarz: „Już po jego śmierci dowiedziałem się, że jednym kliknięciem przelał elektronicznie swoje oszczędności w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych na konto jednej z wdów smoleńskich. (…) Był człowiekiem wrażliwym i dobrym. Odwiedzał ciężko chorych kapłanów, a przed świętami wsiadał do samochodu i składał wizyty starym, schorowanym i samotnym księżom, także w małych parafiach”.
− Kard. Józef Glemp, prymas-senior: „Jego otwartość to była po prostu miłość do Kościoła. On kochał Kościół Chrystusowy, dlatego szedł do ludzi, czasem do ludzi dziwnych, bo odkrywał w nich choćby ułamek Bożego dobra”.
− Abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski: „Nagła śmierć niejednokrotnie gasi historię człowieka, wycisza ją, w wypadku wielkich duchów − odkrywa nową kartę, ujawnia wielkość człowieka. To wszystko, co słyszeliśmy dzisiaj o śp. Arcybiskupie Józefie jest zgodne z prawdą. Taki był. (…) Po prostu lubił służyć…”
 

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Rozmaitości