Janusz Poniewierski Janusz Poniewierski
836
BLOG

O książce Romana Graczyka myśl pierwsza i wcale nie ostatnia

Janusz Poniewierski Janusz Poniewierski Rozmaitości Obserwuj notkę 10

 

Strasznie krótkie jest w Polsce życie książek. Zaledwie półtora miesiąca temu ukazała się „Światłość świata” Benedykta XVI, a dziś – kiedy ludzie ją (być może?) wreszcie kupili albo też zaczynają czytać – nie wspomina już o niej nawet przysłowiowy pies z kulawą nogą… Ciekawe, czy taki sam los spotka – już za chwilę, kiedy tylko umilknie wrzawa mediów – książki Graczyka (już przeczytałem) i Grossów (dopiero zamierzam to zrobić). Swoją drogą, te trzy tytuły prowadzą ze sobą coś w rodzaju dialogu. Wszystkie trzy bowiem mówią, że „o ile coś jest prawdą, musimy być wdzięczni za każde wyjaśnienie” (to zdanie Benedykta XVI pada w kontekście skandalu pedofilii w Kościele). I wzywają do rzetelnego rachunku sumienia!
Tak też – jako wychowanek, a przez dwadzieścia z górą lat członek środowisk skupionych wokół „Tygodnika Powszechnego” i „Znaku” – odbieram książkę Romana Graczyka. I zapraszam wszystkich do jej lektury. Czytajcie, nie zadowalając się wywiadami z Autorem ani, co gorsza, tekstami potępiającymi w czambuł samego Graczyka bądź też (to zależy od tytułu, w którym się taki artykuł ukazuje) „Tygodnik Powszechny” i całą formację katolicyzmu otwartego.
Ja sam dużo dzięki tej książce zrozumiałem, ale też ciepło o niektórych redaktorach „TP” (na przykład o Mieczysławie Pszonie) myśleć nie przestałem. Związków z „Tygodnikiem” się nie wypieram i do katolicyzmu otwartego nadal się przyznaję. A o szczegółach napiszę w kolejnych odsłonach „Prowincjałek”.
Na razie zaś pragnę podzielić się myślą chyba nieco ważniejszą: niepojęta jest dla mnie polska obojętność wobec tego, co dzieje się na południowym brzegu Morza Śródziemnego. Nie wiem – może czegoś nie zauważyłem – ale wydaje mi się, że polskiego życia społecznego i polskiej religijności nie przenika troska o tych ludzi ani solidarność z ich pragnieniem wolności. Ciekawe, może tak samo wyglądały społeczeństwa Zachodu w pierwszych dniach września 1939 roku i w sierpniu roku 1980?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Rozmaitości