Wspaniała jest liturgia Wigilii Paschalnej, zwłaszcza jeśli odprawia się ją zgodnie z liturgiczną normą (po zapadnięciu zmroku, ze wszystkimi czytaniami etc.), pobożnie, bez pośpiechu – z szacunkiem dla wszystkich znaków (takich chociażby jak Komunia pod dwiema postaciami). To prawdziwe „źródło i szczyt życia Kościoła”. Okno otwarte na Boga i Jego działanie.
Wróciłem właśnie z takiej liturgii i czuję, że dotknąłem Tajemnicy: Wyjścia, Przejścia, Paschy… Zero nudy – zamiast tego bardzo realna perspektywa Zwycięstwa: nad śmiercią, grzechem, rozpaczą.
Chrystus zmartwychwstał. – „Jako pierwszy spośród tych, co pomarli”. – Prawdziwie zmartwychwstał. Alleluja!
A to znaczy (przynajmniej dla nas, wierzących), że – jak pisał kiedyś John Donne – „ze snu krótkiego zbudzi się dusza człowieka w wieczność, gdzie Śmierci nie ma; Śmierci, śmierć cię czeka”. Ostatnim słowem Boga jest ŻYCIE.
Jakaż nadzieja!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)