Trzydzieści lat temu, 17 maja 1981 roku, ulicami Krakowa przeszedł Biały Marsz – wielki ponadwyznaniowy protest przeciwko przemocy, nasza odpowiedź na zamach na życie Jana Pawła II. Byliśmy ubrani na biało – na znak sprzeciwu przeciwko temu, co kojarzy się z ciemnością. Piszę, że był to protest ponadwyznaniowy, bo brali w nim udział nie tylko katolicy czy w ogóle chrześcijanie, ale również wyznawcy innych religii i niewierzący.
Była to manifestacja jedności, solidarności i nadziei – tych wartości, których tak bardzo nam nieraz brakuje we współczesnym życiu społecznym.
Tego dnia, za pośrednictwem radia, usłyszeliśmy głos Papieża wybaczającego swemu niedoszłemu zabójcy. Wybaczającemu bezwarunkowo – bez oczekiwania, aż padnie z jego strony słowo „przepraszam”.
„Akt przebaczenia – mówił kilka miesięcy później Jan Paweł II – jest pierwszym i podstawowym warunkiem, abyśmy my, ludzie, nie zostali wzajemnie rozdzieleni, przeciwstawieni sobie jako wrogowie”…
Oto nauka - jedna z wielu - płynąca z pierwszomajowej beatyfikacji.
PS To zdumiewające, że niektóre media i środowiska, poświęcając wiele miejsca samej beatyfikacji, zdają się nie zauważać okrągłych rocznic wydarzeń, które naznaczyły cały pontyfikat Jana Pawła II. Myślę tu np. o 13 kwietnia (1986: wizyta w synagodze) i 13 maja (1981: zamach na życie Papieża). Dziwne. To przecież takie właśnie wydarzenia odmieniały oblicze Kościoła, Europy i świata.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)