Ponury Ponury
1598
BLOG

NACJONALIZM - według PWN

Ponury Ponury Polityka Obserwuj notkę 3

 

Według internetowej Encyklopedii PWN:


 

nacjonalizm [łac. natio ‘naród’], przekonanie, że naród jest najważniejszą formą uspołecznienia, a tożsamość narodowa najważniejszym składnikiem tożsamości jednostki, połączone z nakazem przedkładania solidarności narodowej nad wszelkie inne związki i zobowiązania oraz wszystkiego, co narodowe, nad to, co cudzoziemskie lub kosmopolityczne; ideologia polityczna, wg której podstawowym zadaniem państwa jest obrona interesów narodowych, a jego zasięg terytorialny winien odpowiadać obszarom zamieszkanym przez dany naród; w praktyce oznacza to albo dążenie do posiadania przez naród własnego państwa, albo (jeśli państwo narodowe już istnieje) dążenie do maksymalnego ujednolicenia jego populacji przez asymilację lub eliminację grup narodowo obcych; skrajna postać tej ideologii jest zw. przez jej krytyków szowinizmem.


 

Definicja w zasadzie poprawna. Dalej przedstawiono krótki rys historyczny tego pojęcia:


 

Nacjonalizm rozwinął się bujnie dopiero w ciągu 2 ostatnich stuleci, stanowi wytwór nowoczesnych narodów i nie należy go utożsamiać ani z istniejącym od zarania dziejów etnocentryzmem, ani ze znacznie starszym od niego patriotyzmem, który rzadko operował wyobrażeniem narodu zbliżonym do współczesnego (np. w Polsce szlacheckiej narodem była tylko szlachta) lub w ogóle do narodu się nie odwoływał.


 

Ciekawe, że jest to - według autora tego hasła - ideologia stosunkowo nowa, która narodziła się zaledwie przed 200 laty. Przedtem podobno mieliśmy coś, co zostało tu określone mianem etnocentryzmu – cokolwiek miałoby to znaczyć. Mniejsza o ten etnocentryzmem. Ważnym jest tu odniesienie i przywołanie patriotyzmu „który rzadko operował wyobrażeniem narodu zbliżonym do współczesnego”. No właśnie, bo czymże jest patriotyzm?


 

patriotyzm [łac. < gr.], postawa łącząca przywiązanie i miłość do ojczyzny oraz solidarność z własnym narodem — z szacunkiem dla innych narodów i poszanowaniem ich suwerennych praw; przeciwieństwo szowinizmu.


 

Czy tylko ja dostrzegam tu jakąś niekonsekwencję encyklopedystów PWN? Jeżeli patriotyzm podobno jest znacznie starszy od nacjonalizmu, to skąd u niego ta „solidarność z własnym narodem”? Przecież w definicji nacjonalizmu napisano, że kieruje się on „nakazem przedkładania solidarności narodowej nad wszelkie inne związki i zobowiązania”. Czyż te idee nie są zbieżne, jeżeli nie tożsame?


 

Jeżeli uznamy tezę, że patriotyzm rzeczywiście jest starszą ideą od nacjonalizmu, to czy w takim razie nie powinniśmy pokusić się o stwierdzenie, że ten właśnie nacjonalizm jest kontynuacją , lub nawet kolejnym, wyższym stopniem patriotyzmu? Przecież narodził się podobno później i kieruje się tymi samymi wartościami. Dodatkowo, jak przystało na ideę starszą i uboższą patriotyzm ma znacznie skromniejszą definicję niż nacjonalizm, co bynajmniej nie umniejsza wartości tej idei. Definicję patriotyzmu zacytowałem z Encyklopedii PWN w całości. W zasadzie chyba mogłaby być jeszcze krótsza:


 

patriotyzm [łac. < gr.], postawa łącząca przywiązanie i miłość do ojczyzny oraz solidarność z własnym narodem.


 

Odniesienia do szacunków i wskazanie przeciwieństw jest w tym miejscu moim zdaniem zbędne. Czemuż miałyby one służyć? Podkreśleniu, że inne idee są ich pozbawione? Czy może chciano by pojęcie patriotyzmu było zgodne z aktualnie obowiązującą poprawnością polityczną, w której przecież tak wiele jest szacunków i przeciwieństw wskazywanych przez elity wykreowane i pompowane przez poprawnopolityczne media.


 

Wróćmy jednak do definicji nacjonalizmu z Encyklopedii PWN. W dalszej części autor dosyć obszernie rozwodzi się nad rozróżnieniami idei w zależności od szeregu aspektów, jednak wszystko w kategorii historycznej. Najciekawsze jest zakończenie tego wywodu, będące też zakończeniem hasła nacjonalizm:


 

Pod koniec XIX w. nacjonalizm zakładał coraz częściej nieuchronność konfliktu pomiędzy narodami, służąc jako uzasadnienie wojny i ekspansji przez wykazywanie wyższości danego narodu jako „lepszego” pod względem cywilizacyjnym lub rasowym. Integralną częścią takiego nacjonalizmu był antydemokratyzm. W następstwie pojawienia się tzw. nacjonalizmu integralnego, termin nacjonalizm nabrał tego pejoratywnego znaczenia, jakie miewa obecnie.


 

Ostatnie słowa zostały przeze mnie wytłuszczone.

No właśnie. Wynika z tego, że wszystko dobrze było z nacjonalizmem do XIX wieku, kiedy to jego wyznawcy zaczęli zakładać „coraz częściej nieuchronność konfliktu pomiędzy narodami, służąc jako uzasadnienie wojny i ekspansji przez wykazywanie wyższości danego narodu jako „lepszego” pod względem cywilizacyjnym lub rasowym” i kiedy to „integralną częścią takiego nacjonalizmu był antydemokratyzm”.


 

Abstrahując od tego, że w pierwszym cytacie z Encyklopedii PWN brzmienie wypowiedzi jest jakby nieco koślawe, to na dodatek jakoś nie bardzo sobie przypominam z historii żeby dochodziło wtedy do wojen, czy ekspansji mających na celu „wykazywanie wyższości danego narodu jako „lepszego” pod względem cywilizacyjnym lub rasowym” . Mogę się jednak mylić, lecz te cele jednak bardziej kojarzą mi się z hitlerowską III Rzeszą, a nie z XIX wiecznymi państwami. Wojny, które wtedy i nieco później wybuchały były według mnie imperialnymi, mającymi na celu budowę, lub wzmocnie własnego państwa, a nie narodu. Szczególnie, że ówczesne potęgi były wielonarodowymi molochami. W jaki więc sposób autor doszukał się tam nacjonalizmów?

Do tego ta jego teza, że: „ Integralną częścią takiego nacjonalizmu był antydemokratyzm”. Tak jakby państwa XIX wieczne były demokratycznymi z dzisiejszego punktu widzenia. No - nie były. To były po prostu mniej, lub bardziej zamordystyczne monarchie, które były w stanie wywołać międzynarodowy konflikt nawet z bardzo prozaicznego powodu, chociażby humoru władcy. Tak było, jednak nie było w tym chyba nawet odrobiny nacjonalizmu.


 

Najlepsze jest ostatnie zdanie z tego hasła:


 

W następstwie pojawienia się tzw. nacjonalizmu integralnego, termin nacjonalizm nabrał tego pejoratywnego znaczenia, jakie miewa obecnie.


 

Jakaż to „mądra” puentująca teza !

Ciekawe skąd ją autor wyciągnął? W jaki sposób do niej doszedł? Czy może jednak miał ją zanim zabrał się do opracowywania encyklopedycznego hasła nacjonalizm? Według mnie, co starałem się wykazać w komentarzach, żadne argumenty za tym nie przemawiają. Jednak końcowa teza z reguły jest najważniejsza. To ona zazwyczaj zapada w pamięci czytelnika. Czy jednak w tym wypadku jest prawdziwa?

Moim zdaniem zdecydowanie – nie.


 


 

W następnym tekście przedstawię swoje rozważania nad definicją nacjonalizmu opublikowane w chyba najpopularniejszej w Polsce internetowej encyklopedii Wikipedia. Autor zamieszczonego tam hasła podszedł to tego zagadnienia inaczej, więc i mój komentarz z pewnością będzie inny, Bynajmniej nie uważam, że definicja z Wikipedii jest właściwa – nic podobnego. Dziwi mnie, że przecież jednak dosyć stara, bo podobno ponad 200-letnia idea nie doczekała się jeszcze porządnego, sprawiedliwego i prawdziwego encyklopedycznego opisu. Dlaczego?

Na to pytanie też odpowiem, jeżeli jeszcze odpowiedzi nie znacie, albo jeżeli interesuje Was moje zdanie.


 

Z uwagi, że piszę te słowa po południu w Sylwestra 2008 życzę przy tej okazji wszystkim moim czytelnikom szczęśliwego Nowego Roku 2009 i wspaniałej zabawy sylwestrowej.


 


 

Ponury
O mnie Ponury

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka