Ponury Ponury
62
BLOG

Zbrodnia

Ponury Ponury Polityka Obserwuj notkę 5

Na stronie Onet.pl

http://wiadomosci.onet.pl/1913343,12,zydzi_negowanie_holokaustu_to_zbrodnia,item.html

w dniu 9 lutego zamieszczono następującą informację:

Żydzi: negowanie holokaustu to zbrodnia

Przywódcy żydowscy wyraźnie powiedzieli przedstawicielom Watykanu, że negowanie holokaustu to "nie opinia, lecz zbrodnia".

Ja pie...lę !

O mało z fotela nie spadłem !

Tekst mocny. Postanowiłem skomentować go tak mniej więcej zdanie po zdaniu - zgodnie z nasuwającymi się mi refleksjami.

Spotkania i dyskusje w Watykanie dotyczyły kontrowersji wokół biskupa Richarda Williamsona, który kwestionuje skalę holokaustu, zaprzecza istnieniu komór gazowych w obozach zagłady itp.

Nosz kurde – ja też mam szereg wątpliwości na ten temat...

Potwierdzamy dziś zdecydowanie, że negowanie Szoah nie jest opinią, lecz zbrodnią - oświadczył przewodniczący francuskiej organizacji żydowskiej CRIF Richard Prasquier.

Cały świat z pewnością niecierpliwie czekał na tę opinię.....

Kilka dni temu kardynał Kasper przyznał, że w Watykanie popełniono błędy na etapie zdejmowania ekskomuniki z czterech biskupów lefebrystów, spośród których Brytyjczyk Richard Williamson okazał się negacjonistą.

Niestety Kościół jak zwykle ustami hierarchy wykazał miękkość swojego stanowiska, co z pewnością ucieszyło stronę żydowską.

Zdjęcie ekskomuniki z lefebrystów 24 stycznia spowodowało wielki wzrost napięcia w stosunkach katolicko -żydowskich.

No i co teraz? Może już czas dozbroić Arabów? Przynajmniej oni nie mają wątpliwości co do metod dialogu z Żydami. Jednak wydaje się, że w tych rozmowach brakuje im argumentu pierwszej litery alfabetu. Gdyby go więc otrzymali, to dialog ten mógłby wreszcie zakończyć się sukcesem, w którym ta druga strona wreszcie by zamilkła i być może również nam przestałaby grozić „wielkim wzrostem napięcia”.

Decyzja papieża Benedykta XVI spotkała się z krytyką tych, którzy przeżyli holokaust, a także wielu postępowych katolików, kongresmanów amerykańskich, przywódców Izraela, niemieckiej kanclerz Angeli Merkel i innych.

Prawie każda decyzja, czy też wypowiedź Żydów spotyka się nie tylko z moją krytyką, ale także z krytyką bardzo wielu innych ludzi wypowiadaną publicznie, lub też zachowaną, czy też dławioną w sobie w bezsilnej złości rodzącej nienawiść. Czy kogoś to interesuje? Dlaczego nie? Przecież jesteśmy we własnych krajach i zgodnie z naszymi tradycjami i obyczajami mamy prawo do wyrażania opinii, a demokratycznie wybrane władze powinny ich słuchać.

Kim są więc ci „postępowi katolicy i kongresmeni amerykańscy”? I dlaczego „postępowi”?

Czyżby lizanie Żydom dupy było dowodem postępu? Jeżeli tak - to ja już wolę być zacofany.


Na zakończenie przewodniczący Światowego Kongresu Żydów Ronald Lauder wydał oświadczenie:

"Chcemy, żeby Watykan uświadomił sobie, iż okazywanie przychylności antysemitom takim jak Williamson poda w wątpliwość osiągnięcia czterech dekad dialogu katolicko – żydowskiego".

A niby cośmy takiego przez ten czas osiągnęli?

Tak szczerze, to pewnie tylko uczestnicy nawpieprzali się służbowych i okolicznościowych obiadków, tudzież kolacji, a w międzyczasie pogadali sobie o pierdołach. Z wydarzeń tych jak zwykle Żydzi starali się wyciągnąć dla siebie jakąś korzyść, a jeśli się nie udało, to i tak co zjedli i wypili – to ich.

Jakaż w tym strata, że te”osiągnięcia czterech dekad dialogu katolicko – żydowskiego" pójdą na marne?

Moim zdaniem – żadna.

Niech spadają.


 

 

To jeszcze nie koniec:

- Wierzymy obecnie, że nasze przesłanie zostało zrozumiane - oświadczył Lauder i dodał, że "kontrowersyjna debata z minionych trzech tygodni ma pozytywny wpływ".

Znaczy się, że widzą strach w oczach dyskutantów.

Kogo Papież na te rozmowy wydelegował? Co za leszcze...

Reuters pisze, powołując się na anonimowe źródło kościelne, że rabinat izraelski, który wycofał się z dialogu z Watykanem, postanowił wrócić do rozmów. Ma to nastąpić w końcu lutego lub na początku marca.

No super !

Postraszyli, postraszyli i znowu rozeszło się po kościach.

 

A ja tak liczyłem, że wreszcie dojdzie do tej światowej wojny z Żydami, a po niej zapanuje wreszcie spokój. Spokój bez tych wszystkich roszczeń, oskarżeń, rozliczeń tych którzy pomagali, albo i nie, bez żalów, bez wyłudzania pieniędzy od Bogu ducha winnych narodów doświadczonych tragedią nieudolnych, słabych i filosemickich rządów. Tak liczyłem na tę wojnę mogącą nam przywrócić ….. normalność.

Normalność dla Europy europejskich wolnych narodów.

 

Tak? Popełniłem zbrodnię?

Czy już tutaj nawet nie można marzyć?

 


Pomysł i wewnętrzna potrzeba skomentowania materiału zamieszczonego na portalu Onet.pl przyszedł mi do głowy po przeczytaniu na blogu Karakuli „Okiem belfra” z naszego portalu Salon24 felietonu ”Uwaga!!! Popełniam zbrodnię!” http://karakuli.salon24.pl/385643.html

Mnie - podobnie, jak i jego - również poruszyło doniesienie zamieszczone na stronie Onet.pl.

Chciałbym w tym miejscu podziękować koledze blogerowi za inspirację. Bez niej mój tekst by nie powstał.

 

Ponury
O mnie Ponury

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka