TechnoLive
TechnoLive
Mitrandir Mitrandir
95
BLOG

TechnoLive

Mitrandir Mitrandir Technologie Obserwuj notkę 0

Dwa dni temu wysiadł mi w domu Internet. Operator oczywiście zareagował szybko na zgłoszenie awarii, zostałem miło obsłużony. Ponieważ usterka miała jednak szerszy zakres i nie dotyczyła wyłącznie mnie, pozostało cierpliwie czekać, aż zostanie usunięta. Cierpliwie czekać… Czekać… Czekać… Co tu robić, jak nie ma internetu? Zabrakło go w najmniej odpowiednim momencie, co wywołało stres, który zdradza objawy tego pourazowego. 

 

Z problemem braku sieci poradziłem sobie szybko. Od czego mamy dziś restauracje fast food? Jest w nich darmowe i bardzo szybkie WiFi. W najbliższej, znajdującej się zaledwie kilkaset metrów od domu, zająłem stolik na trzy godziny. Problem był rozwiązany. Refleksja dopiero przyszła potem… Co by było, gdyby tak miało zabraknąć sieci na „dłużej”. Wprawdzie pamiętam epokę, kiedy internet był, ale nie w Polsce. Od tego czasu trochę się jednak zmieniło. Pojawiły się małe - Inteligentne - telefony, bardzo szybkie komputery, usługi online, e-edukacja, e-banki i całe mnóstwo innych e-rzeczy. Zmieniliśmy się i w jakimś sensie pozbyliśmy części naszej wolności oraz cennych umiejętności, oddając sporo naszych instynktów w ręce technologii. Kiedyś znalezienie czegoś w sklepie, wyszukanie promocji w jakiejś placówce handlowej dawało masę frajdy. Obecnie wchodzimy na stronę serwisu zakupów grupowych i promocje same się do nas pchają. Bank: tradycyjne wprawdzie istnieją, ale ja nie wyobrażam sobie, aby bank był pozbawiony wirtualności, serwisu transakcyjnego, do którego mogę zajrzeć za pomocą mojego telefonu. Bilety lotnicze, kolejowe, PKS, do kina i teatru możemy dziś kupić w sieci. Jest to nawet znacznie bardziej „przyjemne”, bo nie trzeba stać w kolejce jak za komuny, żyjąc nadzieją, że poświęcony czas w rezultacie nie okaże się czasem straconym.  Mamy nawet swoje e-życie na platformach społecznościowych, które pozwoliły na prawdziwie interaktywną komunikację ze znajomymi. W rezultacie spotkania „na żywo” można poważnie ograniczyć, a pytanie o to, „co słychać” staje się całkiem bezzasadne, bo na platformie w czasie rzeczywistym możemy śledzić życie innych.

 

Oczywiście, świat online, jest bardzo użyteczny i znacząco wpływa na komfort naszego życia.  Ma on jednak swoje wady, które można by sprowadzić do prostego wniosku. Cofamy się w rozwoju. Rzecz jasna, dzieje się tak wówczas, kiedy  technologia zastępuje a nie wspomaga niektóre elementy naszego życia, Umiejętność niećwiczona z czasem zanika. Organ nieużywany, w procesie ewolucji również zanika. 

 

A co zaniknie? Można snuć setki scenariuszy, jacy będziemy za lat X. Może i powstanie Matrix a może odkryjemy, że życie w zgodzie z naturą jest o wiele fajniejsze, niż technolive. To są jednak skutki tego, co się dzieje teraz. Szybkim przeobrażeniom ulegają nasze zachowania społeczne, instynkty grupowe. Budujemy mury między nami, przepychając przez nie jedynie światłowód czy tzw. skrętkę, zakończoną złączką RJ45. Wpinamy ją do komputera i już jesteśmy w sieci, możemy znowu odnaleźć naszych przyjaciół. Kontakt realny jest znacznie trudniejszy niż wirtualny, ale też daje więcej. Czy jednak w niedługim czasie będziemy w stanie to docenić?

Mitrandir
O mnie Mitrandir

Trudno pisać o sobie, szukając sensu, bo wszelkie kwalifikacje ideologiczne czy religijne a także zainteresowania naukowe stają się względne i jakoś "równouprawnione".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie