artur olędzki artur olędzki
49
BLOG

Donald Tusk. Prawie jak Windows 7.

artur olędzki artur olędzki Polityka Obserwuj notkę 1

    Nie wiemy, ileż to nie przespanych nocy przez problemy Polskie miał „miłościwie nam panujący” premier Donald Tusk. Ileż to koszmarów sennych, a polskich zarazem, jego duszę, serce i rozum wiązały. Tak, brzemię „władcy Polski” jest ciężkie, szczególnie zatroskanego władcy. A takim się przecież Donald Tusk zdaje szczególnie, gdy z miną poważnego Ojca Narodu, z rękami w gestykulacji na miarę cezara, z oczami jak mistrz Kaszpirowski składa… obietnicę Narodowi Polskiemu. Kolejną, jeszcze raz, znowu. Zaczęło się chyba od reklamy wyborczej, w której Polska nasza nie tylko miała być murowana, ale też pastelowa, mlekiem, miodem, spokojem płynąca, czyli miała być Irlandią w Europie Wschodniej. Potem była obietnica „superszybkiego” wprowadzenia Euro, teraz jest „wojna z hazardem”. To tylko niektóre ze złożonych solennie obietnic. Jeszcze trochę, a podobieństwo Donalda Tuska do antybohatera reklamy Apple’a (o znaczącym dla tego wpisu tytule „Broken promises”) będzie idealne. Zresztą sami zobaczcie i oceńcie:


     Sęk w tym, że gdy zestawi się obietnice Donalda Tuska z ich realnym wypełnieniem to robi się” i śmieszno, i straszno zarazem”. Bo Donald obietnice składa, a to państwo powoli coraz bardziej staje się fikcją. Jeżeli jednak premier Tusk zostałby prezydentem, wtedy zyskałby urząd godny swej patetycznej mowy ciała. Wtedy będzie mógł już dowoli składać obietnice bez pokrycia, bo przecież wiemy, że prezydent mało co może w naszym systemie prawnym. I wtedy spełni się ”marzenie” Donalda Tuska za które ten kraj zapłaci kilkoma latami w plecy. Czego zatem należy życzyć premierowi Tuskowi ? Po prostu mniej obietnic, jedynie mniej obietnic.

 

P.S. Z racji tego, że dosyć długo byliśmy w uśpieniu blogowym niektórzy już pochowali finchera na amen. Spieszymy donieść, że ten czas przerwy blogowej był swego rodzaju intensywnym urlopem naukowym. Dzięki niemu fincher, miejmy nadzieję, stanie się w nowym roku akademickim mądry i ostry – mówiąc za byłym premierem -  jak „brzytwa”. Co dalej…? Zobaczymy.

O autorze: zalogowany w korporacji The Roman Catholic Church, tropiący człowieka zwanego Mesjaszem, w stanach nagłych "łowca androidów"... ; mail: pozamatrixem.pl@gmail.com; Laureat nagrody Feniks 2011 w kategorii publicystyka religijna za książkę:"Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Spotkania po latach.Wywiady." Cały blog „źródłowy“ - pod linkiem: www.pozamatrixem.pl strona na facebook.com: Poza Matrixem

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka