Piotr Frączak Piotr Frączak
50
BLOG

pieniądze dla obywateli

Piotr Frączak Piotr Frączak Polityka Obserwuj notkę 5

Zainteresowanie polityków społeczeństwem obywatelskim jest spore, wystarczy zobaczyć skład 39 osobowego Zespołu Parlamentarnego ds Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi i przypomnieć, że w zeszłej kadencji powstały dwa konkurencyjne zespoły, które dopiero po interwencji marszałka Borusewicza połaczyły się w jeden. W tej kadencji również obok Zespołu mamy Podkomisję Stałą do spraw Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Jak jednak jest z realnymi działaniami? Tu juz nie jest najlepiej. Dla przykładu ważą się w tej chwili losy Funduszu Inicjatyw Obywatelskim. Na ostatnim spotkaniu (9 lipca) w.w. Zespołu miałem okazję wygłosić informację na temat sytuacji FIO (poniżej) trudno jednak powiedzieć co bedzie dalej. Niestety tymczasowość tego instrumentu finansowego uniemożliwia jego zreformowanie, a jest to równie konieczne jak sam Fundusz.


 

Wprowadzenie w tematykę

Funduszu Inicjatyw Obywatelskich


Nie jest dziś moim zadaniem prezentowanie stanowiska organizacji pozarządowych w kwestii planowanych rozwiązań dotyczących przyszłości Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, choć Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych, którą reprezentuję, wielokrotnie zabierała głos zarówno w sprawie jego bieżącego funkcjonowania, jak i konsultacji planowanych rozwiązań. Dziś moim zadaniem jest zwrócenie uwagi na problem dalszego funkcjonowania Funduszu Inicjatyw Obywatelskich i ewentualnych dylematów, które przed nami stoją. Przed nami, tzn. zarówno przed przedstawicielami zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego, w tym organizacji pozarządowych, jak i przed przedstawicielami wszystkich partii politycznych, gdyż jak się wydaje, akurat wsparcie aktywności obywatelskiej jest czymś, co nie powinno dzielić posłów w Parlamencie. To za rządów SLD wprowadzono sam mechanizm FIO, za rządów PIS zwiększono kwotę na FIO w roku 2007, zaś jedną z pierwszych deklaracji rządu Donalda Tuska było zapewnienie, że znajdą się środki na kontynuację FIO.


Trochę historii

Warto tu przypomnieć, że Rządowy Program – Fundusz Inicjatyw Obywatelskich powstał w 2004 roku i był wynikiem systemowej zmiany, jaka nastąpiła po wprowadzeniu ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie oraz w sytuacji rozpoczęcia prac nad nowym okresem programowania 2007-2013. Miał się więc stać elementem budowanej strategii wspierania aktywności obywatelskiej i spełniać trzy podstawowe funkcje:


  1. funkcję polityczną – rozumianą jako urzeczywistnienie zasady partnerstwa i partycypacji trzeciego sektora w istotnych dla jego funkcjonowania procesach decyzyjnych, z możliwością artykulacji sektorowych oraz obywatelskich potrzeb i interesów;

  2. funkcję społeczną – rozumianą jako kształtowanie warunków dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, poprzez wspieranie procesów integracji społecznej, dobrych praktyk współpracy między sektorami oraz pobudzanie aktywności obywatelskiej;

  3. funkcję ekonomiczną – rozumianą jako tworzenie korzystnych warunków funkcjonowania trzeciego sektora poprzez bezpośrednie wsparcie inicjatyw służących rozwojowi potencjału organizacji pozarządowych.


Dodajmy, że w zapisach rządowego programu pojawiła się wizja modelu docelowego, gdzie deklarowano, że „wielkość funduszu (...) zostanie skorelowana z instytucją 1%, z zastrzeżeniem, że nie powinna to być kwota mniejsza niż równowartość »1%« (kwota rozumiana jako wartość odpowiadająca wielkością środkom przekazanym w ramach mechanizmu 1% przez podatników podatku dochodowego od osób fizycznych na rzecz organizacji pożytku publicznego, w poprzednim roku podatkowym; kwota powstała w wyniku procedury 1% stanowić będzie jedynie kryterium ustalania wielkości rezerwy celowej)”.


Jaką więc mamy sytuację?

Istnieje Strategia Wspierania Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, która w zasadzie nie funkcjonuje. Wynika to w jakiejś mierze z braku określonych środków na jej realizację. Niestety w ostatnich dniach po raz kolejny propozycja zmian Strategii dyskutowana była, wraz z Programem Operacyjnym FIO jako jej finansowym dopełnieniem, na spotkaniu Komitetu Rady Ministrów i znów, mimo popierającego stanowiska Rady Działalności Pożytku Publicznego, decyzja o jej przyjęciu została odłożona. Oznacza to, że kwestia FIO nie jest już tylko problemem rządu, ale stać się musi znów przedmiotem debaty publicznej i zainteresowania posłów. Chciałbym wyraźnie powiedzieć, że środowisko pozarządowe jest (niezależnie od uwag do dotychczasowych edycji FIO) zgodne co do tego, że FIO być musi. Niech nie zmylą nas głosy, że organizacje pozarządowe mają możliwość otrzymania dużych pieniędzy z Funduszy Europejskich, więc dodatkowe pieniądze nie są im potrzebne. Nic bardziej mylnego. Właśnie im więcej pieniędzy jest „do wzięcia”, np. w Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki, tym bardziej potrzebne jest FIO. Fundusze Europejskie mogą finansować aktywność instytucji społeczeństwa obywatelskiego, ale nie przyczynią się do ich powstania, nie spowodują, że oddolne obywatelskie inicjatywy okrzepną na tyle, by móc sięgnąć po środki z funduszy strukturalnych. Do tej pory unijne pieniądze są raczej źródłem rosnącego zróżnicowania wśród organizacji, a nie ich rozwoju. Co więcej, wiele działań prawdziwie obywatelskich nie może być z tych środków finansowanych, a bez nich społeczeństwo obywatelskie, a więc to otoczenie, w którym działania środków unijnych zaczną przynosić rzeczywistą „wartość dodaną”, nie będzie istnieć.


Przed nami więc decyzje

Przede wszystkim musimy wymyślić, jak systemowo zapisać, jak skonstruować organizacyjnie i w jaką kwotę zaopatrzyć Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, tak aby spełniał swoją funkcję, czyli sprawnie i przejrzyście dostarczał organizacjom środków na działania obywatelskie przez cały rok. Było kilka pomysłów takich umocowań – zapisanie FIO w nowelizowanej ustawie o działalności pożytku publicznego, powtórzony pomysł programu wieloletniego, czy właśnie program operacyjny działający w oparciu o ustawę o zasadach prowadzenia polityki rozwoju, czyli na takich samych zasadach, jak działa mechanizm funduszy strukturalnych. Wydaje się, że to ostatnie rozwiązanie budzi największe nadzieje i, jak rozumiem, ciągle jest jeszcze możliwość jego wprowadzenia. Ale musimy zadać sobie pytanie: co będzie, jeżeli rząd nie przyjmie PO FIO? W takiej sytuacji pierwszą sprawą będzie zapewnienie, nawet doraźne, funkcjonowania FIO w roku przyszłym, w takiej formie, by już pod koniec tego roku dało się ogłosić pierwsze konkursy. Dopiero wówczas możemy wrócić, i być może właśnie zespół parlamentarny jest do tego doskonałym forum, do opartych o szerokie konsultacje prac nad wypracowaniem nowej formuły FIO, która – wpisana w działania strategiczne rządu – rzeczywiście przyczyni się do budowy silnego społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Niewątpliwe jednak już dziś Zespół Parlamentarny może stać się ważnym rzecznikiem interesów aktywnych obywateli, choćby właśnie w kwestii Funduszu Inicjatyw Obywatelskich.

 


Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka