Pisałem wczoraj o przygotowywanym wysłuchaniu publicznym organizowanym przez Senat na temat prawa do petycji. Sprawa jest nadal aktualna, ale też dziś mam nowe przemyslenia. W Senacie bowiem odbyła się konferencja, w ramach której nie tylko prezentowano załozenia do planowanej ustawy, ale także, a z mojego punktu widzenia, przede wszystkim rozmawiano na temat tego jak zmieniać relacje pomiędzy obywatelem a władzą.
Temat sam w sobie ciekawy, ale obserwując już od lat kilku (jesli nie kilkunastu) podobne dyskusje najciekawszy jest dla mnie sposób myślenia osób zabierajacych głos, nie tylko zresztą parlamentarzystów. Wydaje się, że w tym sposobie myślenia może kryć się najpoważniejsza przeszkoda w zwiększeniu udziału obywateli w życiu publicznym.
Główny problem dotyczy tego o jakich obywatelach mówimy? Niektorzy z parlamentarzystów wręcz podkreślali, że nie chodzi im o tych aktywnych, którzy sobie radę i tak dadzą, ale, ze ich troska skupia się na tych, którzy są zupełnie bierni. Błąd tego myślenia opiera się na prostym fakcie, że po co aktywizować biernych gdy w efekcie przekonają się, że aktywnością i tak nic nie załatwią. W koncu mamy już takie mechanizmy jak referedum czy obywatelska inicjatywa ustawodawcza, które pokazują, że obywatel ma prawa, które są nieskuteczne.
Tu dochodzimy do drugiego problemu, który towarzyszy myśleniu przedstawicieli wszelkiej władzy (tak ustawodawczej jak i wykonawczej, tak w państwie jak i gminie), a wyraża się w przekonaniu, że aktywność tak, ale jedynie ta "konstruktywna". Nie chce się zauważyc, że chwaląc aktywność obywateli trzeba zaakceptować, doceniać, wręcz popierać działania przeciw władzy - krytykę, kontrolę, inne zdanie. Nie stworzymy społeczeństwa obywatelskiego wspierając jedynie słuszne (według nas) działania. Obywatel ma prawo sam wybierać obszar i kierunek swojej aktywności, a władza, jesli nie pomagać, ma przynajmniej mu nie przeszkadać.
Prawo do petycji może być, o ile będzie przestrzegane, ważnym narzędziem dla tych aktywnych, czesto zbuntowanych obywateli, by mogli podejmować skuteczne działania. Aktywizacja biernych może być skutkiem tych sukcesów, nie ma bowiem lepszego sposobu na promocję aktywności jak pokazanie, ze innym się udało.
Wysłuchanie publiczne odbędzie się w sobotę 20 września a wczasie spotkania przestrzegane będą wszystkie zasady, wysłuchania publicznego, dlatego wszyscy zainteresowani udziałem proszeni są o zgłoszenie swojego uczestnictwa za pomocą specjalnego formularza dostępnego od wtorku 9 września na stronie www.senat.gov.pl/ngo. Na tej samej stronie udostępnione będą założenia do projektu ustawy, które będą przedmiotem wysłuchania.


Komentarze
Pokaż komentarze