Hac Hac
137
BLOG

Parafraza II

Hac Hac Polityka Obserwuj notkę 0
Ta pieśń  to przepierka.
A kogo? A, premierka,
ryżego, nieudolnego,
zupełnie nie polskiego.
Gdyż był sobie premierek,
co przywar w sobie miał szereg.
Chciał mieś władzę i błyszczeć,
choć na czole miedzi śniedź...
 
U ha, chyba śnię
premierek dwa zero dwanaście!
Chyba śnię, na pewno śnię, 
wciąż to premier dwanaście...

Miał lekarkę swej mamy,
co uczuciem nam nieznanym,
tak pokochał, że z czasem
mózg mu zmienił się z tralalala...
Choć była to idiotka,
taki zaszczyt ją spotkał,
że ministrem została.
Jak to uczucie pała...

U ha, sen trwa dniem,
została ministrem!
Jawą stał się taki sen,
resort stał się dnem...

Lecz, że kochał ją okropnie,
na jej etat dał spodnie.
Z SLD chyłkiem wyrwane,
tajnie zmodyfikowane...
Teraz to już żaden błąd,
ten minister wszak nie stąd!
Dziewicza pękła mu błona,
A marszałkiem już ona!

U ha, miłość trwa,
z ministrem dwa zero jeden dwa...
Bliżej dna jest co dnia,
lecz idylla trwa...



 

Hac
O mnie Hac

Żywy jestem, jeszcze. Ale to zapewne mi minie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka