
#
Pierwszy dzień maja,
a zimno "jak cholera".
Więc i na spacer
ciepło "się trza" ubierać.
Zero na dworze
dzisiaj z samego rana.
Na siebie wkładam
kożuszek - ten z barana.
Do stacji paliw
ochoczo tak wędruję;
bo po wczorajszym
- nieco z katzem wojuję.
Świąteczny dzionek
- sklepy pozamykane;
trzeba wprowadzić
koniecznie "nową zmianę"
I dla spragnionych
otworzyć wszystkie sklepy,
aby wesoło
się żyło - no i lepiej...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)