0 obserwujących
24 notki
12k odsłon
  90   1

Bóg i człowiek. Twarz, czyli szkic do autoportretu, każdego z nas

TWARZ

1. Mamy twarz Chrystusa. Nosimy w sobie obraz Boga. Takimi nas stworzył. Na swój obraz i podobieństwo. Nasza droga do Boga odbywa się przez odkrywanie w sobie tego obrazu. Św. Augustyn: Daj mi poznać siebie, bym mógł poznać Ciebie. Wszystko, co Bóg stworzył było - dobre. Naszym zadaniem jest odkopywanie w sobie tego dobra spod zwałów grzechu i słabości, które zamazały obraz Boga w nas.

2. „Człowiek otrzymał wiele darów, przez które stał się podobny do Boga. Każdy z tych darów może się rozwijać, stąd i podobieństwo do Boga może się ciągle doskonalić, np. umiejętności intelektualne. Bóg jest Prawdą i Miłością. Rozwija swoje podobieństwo do Boga ten, kto ciągle szuka prawdy i kto w życiu kieruje się miłością, która może ustawicznie wzrastać. Ponieważ za życia ziemskiego nie posiadamy całej prawdy ani też nasza miłość nie jest zupełnie doskonała, dlatego też i nasze podobieństwo do Boga nie jest najpełniejsze. Kiedy osiągniemy zbawienie, najbardziej upodobnimy się do Boga, o czym mówi św. Jan słowami: „Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się to objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest” (1 J 3,2). [źródło]

3. Człowiek jest świątynią Ducha Świętego. Każdy człowiek w swojej niepowtarzalności. Takiego domu Bóg zapragnął dla siebie. Emmanuel, to Bóg z nami. Na razie poznajemy "po części, jak w zwierciadle". Co nie znaczy, że mamy widzieć w sobie jedynie obraz "nędzy i rozpaczy": nędzy ludzkiej natury jako takiej, skażonej grzechem pierworodnym, oraz naszych jednostkowych „nędznych” wyborów, osobiście dokonywanych w życiu.

4. Przyjęcie prawdy o Bożym miłosierdziu niejako neutralizuje w nas ewentualną rozpacz z powodu świadomości nędznego stanu naszej duszy, naszego życia, naszych wyborów.  Świadomość wielkości Bożego miłosierdzia z jednej strony, a z drugiej strony świadomość wielkości i godności człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Stwórcy – dają człowiekowi nadzieję. Wszystko, co Bóg stworzył jest dobre - i to należy przede wszystkim podkreślać, moim zdaniem. Świętymi bądźcie! - mówi Jezus. Do takiej perspektywy nas wzywa.

5. Św. Benedykt zachęca, żeby żyć tak, aby Bóg we wszystkim był uwielbiony, a więc i w dobru, które w nas złożył. Rachunek sumienia to nie tylko płacz z powodu swojej nędzy, ale również dziękczynienie za dobro w nas, które udało się nam obronić. Natomiast pokora to widzenie obu stron swojej ludzkiej kondycji - widzenie siebie w prawdzie, bez przechyłu w żadną ze stron.


AUTOPORTRET

1. Bóg zwraca się do każdego z nas po imieniu: kim jesteś, mów. Godność człowieka i jego nędza przenikają się w nas. Godność człowieka polega na podobieństwie do Boga, na tym, że stworzył człowieka na swój obraz, na tym, że człowiek jest osobą: wolną w swoich wyborach. Że ma rozum. Że jest dzieckiem Boga, ale też Jego współpracownikiem. Że dostał do zagospodarowania świat, a w tym siebie samego. Że w dialogu z Bogiem może współtworzyć swojej życie, pisać swój życiorys, tworzyć swój portret. Że nie jest biernym przedmiotem, lecz - podmiotem. Na tym polega nasza osobowa godność, wielkość ludzkiej osoby. Obie (godność - nędza) przenikają się w człowieku, a Bóg nigdy nie odarł żadnego człowieka z danej mu godności ludzkiej osoby.  

2. "Obraz i podobieństwo Boga" w nas też jest dane każdej osobie (="osobność") na wyłączność. Obraz i podobieństwo to nie jest "cząsteczka Boga" w nas, tylko pewne cechy dane człowiekowi (duchowość, rozum, wola, pamięć) – do wykorzystania. Do wykorzystania ku dobru, lub ku złu. Z tego drugiego rodzi się - nędza. A z tego pierwszego - świętość. Tu, i teraz. To człowiek poprzez swoje wolne wybory wypracowuje w sobie albo świętość, albo nędzę. "Narzędzia" tej pracy dostał "na wyłączność": dusza, rozum, wola (plus pamięć duchowa). Nędza jest przede wszystkim efektem ludzkich jednostkowych wyborów, dokonywanych w myślach, słowach i czynach. Z drugiej strony decyzja osobistego otwarcia się na Boży dar łaski uświęcającej jest wstępem do osiągnięcia podobieństwa do Niego - w świętości.

3. Nigdzie w Piśmie Świętym Pan Bóg nie obiecuje powszechnego zbawienia oraz "pustego piekła". A więc: rozum, wola - i do roboty! Niwelować w sobie pierwotną nędzę poprzez mnożenie w sobie świętości. Oczywiście, że we współpracy z Panem Bogiem, oczywiście przez wybór Boga i poddawanie Mu swojego życia w każdej godzinie. Czy słowa z Krzyża "Ojcze wybacz im, bo nie wiedzą co czynią!" - nie są obietnicą powszechnego zbawienia?" - A co z tymi, co wiedzą? Grzech przeciwko Duchowi Świętemu nigdy nie będzie odpuszczony - mówi Jezus.

4. Swój autoportret malujemy razem z Panem Bogiem, swoją autobiografię piszemy razem z Panem Bogiem. My poddajemy Mu swoje życie, On żyje w naszym w życiu. Przykłady takiego związku widzimy w życiorysach Świętych, również tych spisanych przez nich samych, z pełną świadomością swojej osoby: „[Św. Teresa z Lisieux] Należy do naszej epoki przez swoją zdolność do mówienia o sobie, do wychodzenia od własnych doświadczeń. Nie zachowuje nigdy rezerwy czy ostrożności, które narzucałoby jej pismo podlegające instytucji kościelnej. Ale słucha szumu wiatru Miłości, który jej towarzyszy” [źródło]. Życie św. Teresy Lisieux - jedyne i niepowtarzalne - spisane przez Nią samą stało się pieśnią na cześć Boga. Świadectwem Jej życia i zachętą dla innych. Każdy z nas pisze swoje życie.

...to jest twojej miłości zadaniem
Abyś gotowa była w wnętrzu swoim,
I stała czynna za każdym wezwaniem,
By być przybytkiem i mieszkaniem moim.
Poza swą duszą nie szukaj mnie w świecie,
Bom ja jest bliski istnienia twojego!
Ja cię ogarniam i daję ci życie,
Szukaj mnie zatem w głębi serca twego!

(św. Teresa z Avila)

Notka powstała z opracowania moich komentarzy na blogu @intuicja pod tekstem „Ostrzeżenie”.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale