W Polsce nic nie może być normalnie?
A już w polityce stan odwrócenia wszystkiego do góry nogami jest stanem permanentnym.
Ostatnia decyzja Bronisława Komorowskiego o powołaniu prof. Belki na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego, nawet mnie, dość odpornego na różne polityczne dziwolągi wprowadziła w stan lekkiego zaskoczenia.
Przedstawiciel partii mieniącej się liberalno –konserwatywną, sam siebie określający konserwatystą powołuje na stanowisko prezesa NBP człowieka, z opcji zdawałoby się skrajnie przeciwnej, którego największą bodaj „zasługą” było wprowadzenie nowego podatku.
To już wolę partię przez różnych pożal się Boże znawców określaną –socjalistyczną, która w czasie sprawowania władzy w ciągu dwóch lat obniżyła składki i podatki płacone przez obywateli i firmy.
-Świat jest dziwny dobrodzieju.
-E tam dziwny. Świat to może tak, ale w Polsce to normalne.
P.S. Może mi ktoś powiedzieć jakie rozmairy musi osiągnąć powódź i zniszczenia przez nią wywołane żeby rząd DT uznał że jest to stan klęski żywiołowej? To chyba jeszcze jeden z naszych politycznych dziwolągów.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)