Często żąda się tolerancji w sensie obojętności, braku jakiegokolwiek stanowiska czy opinii, a nieraz nawet aprobaty dla wszystkiego, co zdarza się nam w ludziach i poglądach widzieć. To zaś całkiem co innego znaczy. Żądanie tolerancji w tym znaczeniu jest częścią naszej kultury hedonistycznej, w której nic naprawdę nie ma dla nas znaczenia; jest to filozofia życia bez żadnej odpowiedzialności i żadnych przekonań. Wzmacniają te tendencje różne mody filozoficzne, które uczą nas, że prawdy w sensie właściwym nie ma; gdy więc się upieram przy swoich przekonaniach, choćby bez żadnej agresywności, to już tym samym przeciwko tolerancji grzeszę.
Jest to jednak szkodliwy nonsens; pogarda dla prawdy niszczy naszą cywilizację nie mniej aniżeli fanatyzm prawdy. Zobojętniała większość oczyszcza pole dla fanatyków, których zawsze dość się znajdzie. Nasza cywilizacja upowszechnia poczucie, że wszystko powinno być zabawą, jak nią jest, w rzeczy samej, w dziecinnych filozofiach tak zwanej ‘nowej ery’, których treść nie da się w ogóle określić, bo to oznacza wszystko, cokolwiek kto chce.
Ale mam prawo upierać się stanowczo przy swoich przekonaniach. Oto przykład: w cywilizowanych krajach uprawianie homoseksualizmu nie jest karalne (jeżeli, oczywiście, chodzi o ludzi dorosłych i jeżeli nie ma gwałtu). Kościół uważa praktyki homoseksualne za moralnie niedozwolone, odwołując się do Starego i Nowego Testamentu, własnej tradycji i własnej teologicznej interpretacji seksualności. Otóż, gdyby Kościół chciał powrócić do prawnego zakazu homoseksualizmu, mógłby być oskarżony o karygodną nietolerancję. Ale organizacje homoseksualistów żądają, aby swoje nauczanie odwołał, a to jest przejaw karygodnej nietolerancji w drugą stronę. W Anglii były przypadki demonstracji i ataków na kościoły w tej sprawie. Któż więc jest nietolerancyjny? Jeśli niektórzy homoseksualiści twierdzą, że Kościół błądzi, mogą z niego wystąpić, nic im nie grozi: ale gdy chcą własne opinie hałaśliwie i agresywnie Kościołowi narzucać, nie bronią tolerancji, lecz nietolerancję propagują. Tolerancja jest skuteczna, gdy jest obustronna.
Takie ruchy mogą nie być niebezpieczne, póki są niewielkie, można je tolerować, ale z drugiej strony gdy stają się silne, trzeba je tolerować, bo nie ma siły by je zniszczyć, a w końcu całe społeczeństwo może paść łupem najgorszej tyranii. Dziś jest bardzo dobry dzień by o tym powiedzieć.
Nie zamierzam udawać że tekst ten nie jest zamierzoną prowokacją, mam nadzieję że łatwą do rozszyfrowania. Jeżeli Administracja nie przeszkodzi oczywiście. Prowokacją wymierzoną w "elity" wypisujące na swoich sztandarach tolerancję, a myślące o zmuszeniu nas do akceptacji czegoś co chcą nam narzucić.
141
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)