Od dawna wysłuchuję od otaczających mnie światłych jaki to jestem zmanipulowany. Nie zliczę ile razy mówiono mi, że mówię to co mi Prezes każe. Jednym słowem jaki to jestem głupi i pozbawiony samodzielnego myślenia. Tak tu w salonie jak i w realu.
Oczywiści oni są pozbawieni tych przywar. Myślą samodzielnie i nikt im nie każe mówić tego co mówią. Dobrze, dla potrzeb tego tekstu załóżmy że tak jest rzeczywiście.
Od kampanii wyborczej 2007 wszyscy wiemy o firmie która mówi Tuskowi jak mówić, co mówić, kiedy mówić a kiedy zawiesić dramatycznie głos, jak poruszać rączkami w którą stronę w jakim momencie spojrzeć. Jednym słowem oni pociągają za sznurki a on wykonuje co trzeba.
No i robią to znakomicie. Wszystko jest wykonywane tak jak oni chcą i odbierane tak jak oni chcą. O ile na początku wszystko było toporne to z upływem czasu widać postępy.
Po przeciwnej stronie stoi on, Prezes. Ten który podobno nami wszystkimi manipuluje.
Większego komplementu nie można mu powiedzieć. On sam robi lepiej to do czego Tusk potrzebuje armii ludzi.
Tu mógłbym zakrzyknąć w stylu naszej salonowej koleżanki – To skandal ten bezwolny leń, który myśli jak tu wyłgać się od pracy i pograć w piłkę, ten wnuk żołnierza wrogiej armii, wydaje pieniądze biednych emerytów, którzy muszą od ust sobie odjąć żeby zapłacić podatki. Wydaje na bandę kuglarzy których jedynym zajęciem jest ukrywanie miałkości tego beznadziejnego rządu.
Ale nie krzyknę. Gdzieś mam co ten beznadziejny rząd robi z tymi pieniędzmi. Muszę płacić podatki, ale nie robiłem sobie nadziei, że ci ludzie zrobią z nich dobry użytek.
Więc jeżeli wydają je na zamienianie ludzi w lemingi a ludzie się temu bezkrytycznie poddają to mnie pozostaje satysfakcja, że są ludzie którzy się temu nie poddają i przynajmniej część wysiłków idzie na marne. Mimo takich pieniędzy wydawanych na ich lemingizację.
P.S. Jak niedawno napisał Krzusztof Leski, Tusk podzielił się swoim sztabem PR z Prezydentem. Skutki już widać.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)