No i stało się. Pod pretekstem jutrzejszych uroczystości na Pl. Piłsudskiego, usunięto demonstrantów a krzyż podobno otoczono barierkami. BOR ma podobno wykonać w tym miejscu zabezpieczenie pirotechniczne. Nie znam się na tym ale jakie zabezpieczenie skoro Prezydent mieszka i przyjedzie z Belwederu, a uroczystość ma się odbyć kilkaset metrów od pałacu?
Demonstranci zapowiedzieli powrót pod krzyż. Obawiam się że będą musieli zrobić nowy.
Po ostatnich doświadczeniach i oświadczeniach miasta radziłbym demonstrantom zgłosić pikietę do władz miasta. Ciekawe czy podobnie jak w przypadku wtorkowej kontrmanifestacji też urzędnicy odpowiedzą że oni nie dają zgody tylko przyjmują zawiadomienie.
A tak przy okazji wspomnę jeszcze o wtorkowej kontrmanifestacji. Opisywać transparentów i zachowań nie będę tylko przypomnę że następnego dnia tłuszczę zabawiającą się kosztem demonstrujących pod krzyżem nazwano obrońcami demokracji.
Pan Jerzy Wenderlich powiedział dziś że sprawa krzyża to kwestia braku rozdziału państwa i kościoła. Czy to znaczy że politycy SLD chcą nam zafundować państwo tak oddzielone od kościoła że publiczne manifestowanie wiary będzie zbrodnią? Historia już zna taki przypadek. W Meksyku rozdzielano państwo od kościoła mordując 250 tysięcy katolików (cały meksyk miał wtedy 15 milionów mieszkańców).
Czy SLD chce w ten sposób doprowadzić do rozdziału? To trzeba by chyba wymordować około 750 tysięcy katolików żeby dorównać światłym wzorcom. A na meksykański rozdział politycy SLD powołują się nader chętnie.
No to Panowie politycy mało wam demokratów takich jak Palikot, Niesiołowski, czy Kutz więc zachciało się wam żeby podobne zachowania rozlały się na ulice. Trudno, ja już jestem w takim wieku że jakoś to przeżyję. W ostateczności udam się na wewnętrzną emigrację i zaszyję się na wsi. Ale pamiętajcie. Ci pijani rozrabiacze dla których każdy pretekst jest dobry do rozróby usłyszeli że są obrońcami czegoś (im jest wszystko jedno czego – ważne że ich zachowanie zostało nagrodzone) i poczuli dumę i pewność siebie. Jeszcze będziecie mieli z nimi do czynienia. Pamiętajcie wtedy że to obrońcy demokracji. Tylko, kim wtedy Wy będziecie kiedy obrócą się przeciw Wam? Kiedy zaczną palić samochody i rzucać butelkami?
Zrodziliście Palikota, podjudziliście tłuszczę, co jeszcze wymyślicie. I czy owoce waszych działań będą Wam smakowały. Głośno wołacie o prawach przyszłych pokoleń a działacie jakbyście gdzieś w głowach mieli zakodowane – po nas choćby potop.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)