Przedwieczorny Przedwieczorny
40
BLOG

Nowoczesność.

Przedwieczorny Przedwieczorny Polityka Obserwuj notkę 0

 

Żyję już na tyle długo by nie przejmować się epitetami w stylu „ciemniak”. Byłem już katolem, wstecznikiem, zacofańcem. I miałem z tego wielką frajdę kiedy obserwowałem jak wielu ludzi hojnie obdarowujący bliźnich tymi epitetami z wiekiem zmieniała poglądy. Można powiedzieć dojrzewali.
 
Byli też inni tacy, którzy w okresie swojej politycznej walki podziemnej skwapliwie korzystali z ochrony jaką dawał krzyż a dziś bez najmniejszych skrupułów najchętniej zapędzili by ten krzyż i jego wyznawców do katakumb. Bo w przestrzeni publicznej jest miejsce na wszystko obsceny nie wykluczając, ale nie ma miejsca na wiarę i jej publiczne manifestowanie.
 
Wszak Polska ma być państwem nowoczesnym, otwartym.
 
Kilkanaście osób manifestowało pod Pałacem swoje przywiązanie do Prezydenta Kaczyńskiego modląc się pod krzyżem i prosząc o godne upamiętnienie największej tragedii jaką przeżyła Polska po drugiej wojnie światowej. Przez jakiś czas wszyscy byli zgodni co do oceny tej tragedii. Z czasem wielu przeszło a nawet zaczęło ich uwierać wszystko co przypomina tę katastrofę. Dlatego kneblowano usta Jarosławowi Kaczyńskiemu w czasie kampanii wyborczej. – Milcz bo inaczej będziesz nekrofilem. Kiedy już po kampanii zaczął mówić o katastrofie to wszyscy jak jeden mąż zakrzyknęli chórem – Co za potwór, oto prawdziwa twarz Jarosława Kaczyńskiego, nihilista!
O tragedii smoleńskiej nie wolno mówić.
 
Wszak Polska ma być państwem nowoczesnym, otwartym.
 
Przeciwko kilkunastu osobom które nie wiedzieć komu przeszkadzały pod pałacem zwołano narodową antymanifestację. W pięć miesięcy po katastrofie smoleńskiej pod krzyż przyszli młodzi, nowocześni, otwarci. Przyszli reklamować nowoczesne, otwarte państwo. Przynieśli transparenty „Precz z krzyżami na stos z mocherami” (pisownia oryginalna). Przecież jak ktoś się opiera nowoczesności i otwartości to nie ma innego wyjścia. Kilku nowoczesnych otwartych trzeźwiało potem w izbie wytrzeźwień, wszak młodość ma swoje prawa. Kilku usłyszy lub już usłyszało zarzuty ale co tam otwartość jest najważniejsza.
Potem usłyszeli od polityków że są obrońcami demokracji. I poczuli dumę.
 
Wszak Polska ma być państwem nowoczesnym, otwartym.
 
A kto woli krzyż od nowoczesności to na stos.
 
 
 
Niech mi ktoś powie co to ta nowoczesność? Krzyż to ja rozumiem, widomy znak miłości.
Czy to przeciwstawianie krzyżowi nowoczesności oznacza, że jest ona znakiem nienawiści?
 
 
Pan Prezydent Komorowski przysięgę zakończył słowami „Tak mi dopomóż Bóg”.
Zrobił to w przestrzeni publicznej, jaką jest sejm. Czy to się godzi?
 
Wszak Polska ma być państwem nowoczesnym, otwartym.
 
P.S. Martwi mnie że kościół nie zaopiekował się tą grupką ludzi modlących się żarliwie. Czyżby za wszelką cenę chciał być nowoczesny? Za cenę porzucenia miłości również?
Dlaczego dopiero dziś zabrzmiał głos z Jasnej Góry?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka