Zadziwiające jak nasze "elity" nawet te od etyki czy może raczej "etyki" potrafią wszystko doprowadzić do absurdu.
Kiedy wybuchła afera z ekstradycją Polańskiego to z wielu kręgów „elit” płynęły słowa usprawiedliwienia bo to przecież wielki reżyser, bo tyle wspaniałych filmów zrobił, bo to przecież artysta a oni muszą inaczej niż normalni ludzie a wreszcie nawet pewna aktorka powiedziała że przecież w tym środowisku małoletnie dziewczęta same się pchają reżyserom do łóżka. Pewnie wie co mówi w końcu karierę jakoś zrobiła.
Teraz łapówkarza „elity" bronią w ten sam sposób. „No owszem łapówki brał ale ile ludzi uratował”.
Przez tego kardiochirurga i jego lepkie acz niezwykle sprawne ręce wielu pacjentów udało się uratować. Czy to wystarczy żeby umieszczać go ponad prawem?
Szefowie mafii pewnie już się zastanawiają ile operacji ratujących życie powinni sfinansować żeby zasłużyć na podobne traktowanie przez „elity” bo przecież aresztując ich policja czy CBŚ, czy ABW naraziłaby życie wielu pacjentów czekających na ich wsparcie.
Jak to się nazywa profesorze Hartman? Takie słowo określające podwójny system wartości. Pan jako „etyk” i filozof z pewnością wie.
Ale to tylko moje zdanie a ja nie jestem ani etykiem ani kardiochirurgiem.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)