Mieliśmy od 1989 roku dwunastu ministrów odpowiedzialnych za budowę autostrad.
Każdy z nich coś przy tych autostradach robił z większym lub mniejszym sukcesem. Choć słowo sukces w przypadku każdego z nich (przynajmniej na polu budowy autostrad) to duża przesada. Przesada, bo zbudowanie 759,90 km autostrad w 254 miesiące oznacza budowanie ich w ślimaczym tempie 2,99km na miesiąc. A o tym że to tempo ślimacze przekonują nas rzymscy budowniczowie, którzy dwa tysiące lat temu budowali 11,95 km dróg rzymskich miesięcznie. A należy dodać, że ich drogi były czymś znacznie przewyższającym nasze autostrady w ich czasach oczywiście.
Ale wracajmy do naszych budowniczych. Powyższe wyliczenia przedstawiłem specjalnie w przeliczeniu na miesiąc budowy ponieważ niektórzy z ministrów o których osiągnięciach poniżej mieli czasem po kilka czy kilkanaście miesięcy na działalność.
Franciszek Wielądek, SDRP, w rządzie od 24.08.1989 do 06.07.1990
10 miesięcy - 17,5 km = 1,75 km/m-c
Ewaryst Waligórski, bezpartyjny, w rządzie od 06.07.1990 do 05.06.1992
11 miesięcy - 18,7km = 0,81 km/m-c
Zbigniew Jaworski, ZCHN , w rządzie od 05.06.1992 do 26.10.1993
17 miesięcy - 4,6 km = 0,27 km/m-c
Bogusław Liberadzki, SLD, w rządzie od 26.10.1993 do 31.10.1997
12 miesięcy - 18,7 km = 1,6 km/m-c
Eugeniusz Morawski, UW, w rządzie od 31.10.1997 do 08.12.1998
13 miesięcy - 0,0 km = 0.0 km/m-c
Tadeusz Syryjczyk, UW, w rządzie od 08.12.1998 do 12.06.2000
6 miesięcy - 3,9 km = 0,65 km/m-c
Jerzy Widzyk, AWS, w rządzie od 12.06.2000 do 19.10.2001
16 miesięcy – 129,6 km = 8,7 km/m-c
Marek Pol, UP, w rządzie od 19.10.2001 do 02.05.2004
31 miesięcy - 80,1 km = 2,6 km/m-c
Krzysztof Opawski, bezpartyjny, w rządzie od 02.05.2004 do 31.10.2005
18 miesięcy – 85,2 km = 4,7 km/m-c
Jerzy Polaczek, PiS, w rządzie od 31.10.2005 do 16.11.2007
24 miesiące – 167,5 km = 6,97 km/m=c
Cezary Grabarczyk, PO, w rządzie od 16.11.2007 do 07.11.2011
48 miesięcy – 269.6 km = 5,61 km/m-c
Tak sobie myślę. Rzymianie nie mieli ministrów transportu i budowali o wiele szybciej o wiele lepsze drogi. Aż się boję, jaki rewolucyjny pomysł przyszedł mi do głowy.
Warto by jeszcze to zestawienie skonfrontować z funduszami jakie poszczególni ministrowie mieli do dyspozycji.
Jasna sprawa że przed przystąpieniem do Unii mogliśmy na budoanie autostrad wydać nieporównanie mniej niż w czasach kiedy Unia zaczęła nas dofinansowywać.
Ale to temat na zupełnie inną i dużo głębszą analizę.
Mnie tylko zastanawia minister Nowak.
Sławomir Nowak, PO, W rządzie od 07.11.20011 do ??.11.2015
*48 miesięcy – 642,7 km = 13,4 km/m-c
* oznacza plany. A wiadomo, że ludzie planują a myszy się po kątach śmieją. A odkąd rząd zaczął ograniczać zasięg budów, co chwila wykreślając poszczególne odcinki autostrad z planów, myszy pękają ze śmiechu. Wszak na Euro 2012 miał być gotowy odcinek autostrady łączący Polskę z Ukrainą i co? Stryków miał połączyć nowy odcinek autostrady z Warszawą. I wtedy wymyślono termin przejezdność ustawowa żeby umożliwić dojazd do Warszawy niedokończoną autostradą. Radosna twórczość naszego rządu napawa nas dumą. Bo, po co nam autostrady. One są wszędzie, przejezdność ustawowa tylko u nas. I to jest największy wkład Tuska w rozwój Polski.


Komentarze
Pokaż komentarze (36)