Chociaż należy uważać z tym zabijaniem nawet czasu bo zaraz RR-K wyciągnie z tego wniosek o fascynacji i gloryfikacji przemocy w stosunku do przeciwników.
Tak mniej więcej sprawa się miała w niedzielę kiedy to Pani Renata jak zwykle przy przeglądaniu salonu palec to ust włożyła i odwiedziła blog naszego kolegi salonowego któren to Freemana i zobaczyła tam zdjęcie Autora z nożem i przeczytała kilka wyłupiastych komentarzy kolegów Autora. A że Freemana Pani Renia nie trawi od czasu kiedy jej wypomniał pewne sprawy, zwłaszcza zaufanie pewnych służb decydujących w stanie wojennym kto może prowadzić małą poligrafię a kto nie, no to z palca ssanego namiętnie spłynęło na nią olśnienie. I dawaj swoje z palca wyssane mądrości na swoim blogu zamieszczać i jeszcze zdjęcie Freemana do tego "zacytowała".
No i tu przegięła bardziej niż zwykle bo Freeman nie gapa i za rękę Panią Renię złapał.
O całej sprawie dowiedziałem się dopiero wczoraj. Czytałem komentarze jak najlepszy kryminał. Takie rzeczy się działy a mnie tu nie było. No własną pięścią moż.... lepiej nie będę kończył.
Pani Renato od dawna proszę Panią usilnie. Niech Pani palec z ust wyjmie. Sama Pani widzi do czego to prowadzi.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)