Nie chcę się czepiać. Tylko zbieram fakty i je ze sobą kojarzę.
Najpierw było że PO będzie prywatyzować szpitale. Potem była Pani Sawicka i dla ratowania twarzy i poprawy słupków popularności, było że nie będzie prywatyzować szpitali. Potem była przez pół roku cisza w sprawie prywatyzacji i mówienie że nie będzie oddłużania bez uszczelnienia. Potem nagle minister (zresztą wcale nie zdrowia) się wysypał że prywatyzacja musi być. Potem zaczęło się odwracanie kota ogonem że nie chodzi o prywatyzację tylko komercjalizację, potem jeszcze że nie komercjalizację a komunalizację że PO została źle zrozumiana a w ogóle to jest wroga robota PiSu, bo Rząd robi wszystko na rękę obywatelowi. Dlatego należy wbrew dobrym obyczajom ręce trzymać głęboko w kieszeniach. No i wreszcie rząd ogłasza że będzie oddłużał.
Z uszczelniania nic nie wyszło jak na razie ale do PO dotarło wreszcie że oddłużanie to tylko dołożenie pieniędzy do niedofinansowanego systemu. Ciekawe że kiedy robił to poprzedni rząd krzyk był jak z warszawy do Brukseli. Wreszcie do PO dotarło że mamy jedne z najniższych w Europie nakłady na służbę zdrowia. To znaczy że skoro nie mamy wcale jednych z najniższych cen w Europie to finansowanie służby zdrowia jest fikcją. Sztuczne zaniżanie kosztów mści się zadłużeniem. Szkoda tylko że nic nie słychać w sprawie słynnego uszczelniania. To bardzo ważny aspekt sprawy. Szkoda również że nie przeprowadzono analizy szpitali prosperujących bez zadłużenia, w jaki sposób jest to osiągane. Może dałoby się to upowszechnić, choć bardzo w to wątpię.
Wątpię z jednego zasadniczego powodu. Służba zdrowia jest realizacją celu niesłychanie ważnego społecznie i niestety utrzymywanie placówek na wsiach i w małych miasteczkach na obszarach o najniższym zaludnieniu jest konieczne. Podobnie jak utrzymywanie szkół, których istnienie z ekonomicznego punktu widzenia jest nieuzasadnione. A powodem istnienia spółki prawa handlowego jest zysk. Dotyczy to również szpitali będących takimi spółkami.
Przykład szkół jest dobry w świetle komunalizacji. Szpitale i tak należą do samorządów więc nie bardzo ta komunalizacja pasuje do stanu faktycznego. Przekazywanie obowiązku utrzymywania szpitali samorządom przez przekształcanie ich w spółki prawa handlowego jest niczym innym jak uciekaniem od problemu. Ten rząd jak mało który w naszej historii najnowszej opanował sztukę pozbywania się kłopotliwych spraw. Nie rozwiązuje ich, bo to mogłoby popsuć wskaźniki popularności, tylko jak kukułka podrzuca je innym. A wszystko pod szczytnym hasłem budowania samorządności i społeczeństwa obywatelskiego. Problemy przekazują a co z pieniędzmi? Pamiętamy dobrze co się działo kiedy prowadzenie szkół przekazano samorządom? Ile z nich skasowano w ten sposób? Bo skąd niby wójt małej gminy o niskim wskaźniku zaludnienia ma wziąć pieniądze na wszystkie potrzebne szkoły w jego gminie. Kto mi powie dlaczego w przypadku służby zdrowia miałoby być inaczej?
Są sprawy od których rząd umyć rąk nie może. Między innymi są to oświata i służba zdrowia. Konstytucja obliguje rząd do tego więc lepiej niech się Premier Tusk zastanowi zanim palnie jakieś głupstwo.
Dobra. Niech będzie że się czepiam, ale czy z tą prywatyzacjo-komunalizacją nie jest dokładnie tak jak w scenariuszu Pani Sawickiej? Nawet harmonogram się zgadza.
Poseł Palikot powiedział, że skoro w programie PO nie jest napisane że prywatyzacji nie będzie to w czym rzecz?
Przekładając na polski to znaczy: sprzedaliśmy w kampanii wyborczej, używając terminologii RR-K, „ciemnemu ludowi” opakowanie takie jakiego sobie ów lud życzył a teraz wara bo zawartość jest taka jakiej my sobie życzymy, i taka będzie realizowana. A jak ciemny lud kupuje dla opakowania to niech teraz łyka tę żabę. bez szemrania.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)